Kumple —
"Bros" nie jest kolejnym filmem o "cierpiących kowbojach". Jest za to inteligentną satyrą, błyskotliwym odświeżeniem gatunkowej formuły i jedną z największych pozytywnych niespodzianek.
przeczytaj recenzję
Klondaik —
"Klondike" przypomina, że konflikt w części Ukrainy trwa już od 2014 roku. Bezwzględnie obnaża jego okrucieństwo, bezsens i absurd.
przeczytaj recenzję
Bohater —
"Bohater" mówi o głupocie, o wiele groźniejszej niż mogłoby się wydawać w pierwszej chwili. O czasach, w których przebiegłość zawsze wygrywa, a naiwność i łatwowierność są z góry skazane na przegraną.
przeczytaj recenzję
Nie cudzołóż i nie kradnij —
Chwilami bywa kokieteryjne, niektóre sceny wydają się przesadnie rozbuchane, mam też wrażenie, że w trakcie seansu pada o kilka wulgaryzmów za dużo, a jednak jest to kino, które chciałbym uhonorować.
przeczytaj recenzję
Lombard —
[Reżyser] wyciąga z tego miejsca to, co najlepsze i pokazuje to światu. Pokazuje życzliwość, miłość i pozytywną energię, dającą choć odrobinę słońca w piszczącej biedą niesławnej dzielnicy Bobrek.
przeczytaj recenzję
Baby Broker —
Gdy z jednej strony znajduje się szczęście najbliższych, a z drugiej własne bezpieczeństwo, wolność lub zakończenie ciągnących się kłopotów, trudno wskazać stuprocentowo słuszną odpowiedź.
przeczytaj recenzję
Bejbis —
Świadomie bądź nie udało się twórcy uchwycić jedną dość w gruncie rzeczy smutną prawdę na temat polskiej rzeczywistości, zarówno tej politycznej i społecznej.
przeczytaj recenzję
Czarny Adam —
Kilka ostatnich lat w kinie superbohaterskim w dobitny sposób przekonało, że nawet ta najbardziej efektowna forma to już trochę za mało. Tym samym obok faceta w czerni przejdziemy raczej obojętnie.
przeczytaj recenzję