Nie martw się, kochanie —
Amerykańska reżyserka stworzyła świat, w który naprawdę trudno się zaangażować. To niestety sprawia, że jest się czym martwić.
przeczytaj recenzję
Niewierna —
Wątki społeczne wydają się wplecione w fabułę nieco sztucznie - na ile ją uwiarygadniają, a na ile tak naprawdę odciągają uwagę od głównego tematu, każdy odpowie sobie sam.
przeczytaj recenzję
Apokawixa —
Problemem wyraźnie kampowej „Apokawixy” jest jednak brak ironii rodem chociażby z „Zombieland”. Brak też błyskotliwych dialogów i tego, co tak znakomicie zagrało w „Bodies Bodies Bodies”.
przeczytaj recenzję
Zadra —
Muzyka podnosi tę historię kilka pięter wyżej. Jest autentycznym krzykiem, jest również wyznaniem bezradności bohaterki, przyznaniem się do błędów, a w efekcie także nadzieją.
przeczytaj recenzję
Filip —
"Filip" jest nade wszystko historią inicjacji, opowieścią o wejściu w dorosłość, o poranieniu dorosłością i o dojrzałości, która zawsze jest bolesna. To również film o sprycie i o chichocie historii.
przeczytaj recenzję
Brigitte Bardot cudowna —
O tym jest właśnie ten film. O wolnościowym przenikaniu się dyskursów: wewnętrznym rozbiciu, który staje się monolitem artysty.
przeczytaj recenzję
Zołza —
W komercyjnym opakowaniu dostajemy też dobrą historię, która nie tylko śmieje się z królowej polskich seriali, świata show biznesu, prasy plotkarskiej, seriali tasiemców, ale troszkę i z nas.
przeczytaj recenzję
Johnny —
"Johnny" to dosyć typowy feel good movie, poruszający trudne tematy, ale w stylu bezkolizyjnym. Widzowie będą wzruszeni, w większości zapewne usatysfakcjonowani. Film dla ludzi, nie dla krytyków.
przeczytaj recenzję