Kingsman: Tajne służby —
Pastisz i parodia wylewają się prawie z każdego kadru, a niektóre żarty przekraczają granice dobrego smaku, zahaczają o infantylizm i obnażają miałkość scenariusza.
przeczytaj recenzję
Avengers: Czas Ultrona —
To, co w pierwszej części było nowatorskie i stanowiło swego rodzaju fenomen, w drugiej nie ma racji bytu. Najnowsza odsłona przygód Mścicieli spełnia teraz zupełnie inne zadanie.
przeczytaj recenzję
System —
"System" pomimo gwiazdorskiej obsady i gęstej, mrocznej historii nie spełnił moich oczekiwań. To kino przeciętne, momentami wręcz mdłe, nudne i przegadane.
przeczytaj recenzję
Szybcy i wściekli 7 —
Najnowsza część przygód Dominica Toretto i jego "rodziny" ma tyle wspólnego z pierwotnym pomysłem, co hathawayowska "siła miłości" z fizyką w "Interstellar" Christophera Nolana.
przeczytaj recenzję
Selma —
"Selma" nie jest niczym innym jak tylko przyzwoitym, przeciętnym dziełem. To dobra lekcja historii, dobrze odrobione zadanie. Szkoda tylko, że film nie jest w stanie wykrzesać takich emocji, jak dyskusja o tym, czy uzbierał wystarczająco nominacji do Oscarów i czy Hollywood jest rasistowskie.
przeczytaj recenzję
Motyl. Still Alice —
"Still Alice" to po prostu Julianne Moore. I to właśnie głównie za jej sprawą warto obejrzeć film. Moore potwierdza, że wór nagród nie spłynął na nią tylko za zasługi. Udowadnia swoją klasę.
przeczytaj recenzję
Źródło nadziei —
Cały film zrobiony jest z szeregu do bólu utartych schematów, które na długo przed końcem filmu pozwalają nam przewidzieć jego zakończenie.
przeczytaj recenzję
Zbuntowana —
Kino bezpłciowe i zupełnie nijakie. Oglądając drugą część adaptacji powieści Veronici Roth, jedyne co możemy zrobić to albo ziewnąć, albo wzruszyć ramionami.
przeczytaj recenzję
Bóg nie umarł —
Szkoda, że ciekawy temat główny został potraktowany po macoszemu. Film jest po prostu płytki, przerysowany i bardzo przewidywalny.
przeczytaj recenzję