Disco Polo —
"Disco Polo" jest dziełem, o którym momentalnie zapomnę. Pozwolą mi na to czerstwe, kiepskie dialogi i nie trzymający się kupy scenariusz.
przeczytaj recenzję
Body/Ciało —
Niestety, Szumowska w całej tej feerii symboli i pięknych kadrów, gubi fabułę, która w pewnym momencie staje się nie tylko nudna, ale i do niczego nie prowadzi.
przeczytaj recenzję
Chappie —
Chappie" miejscami przypomina nowy teledysk Die Antwoord – pełen jest ich muzyki i charakterystycznej dla nich ekspresji.
przeczytaj recenzję
Dumni i wściekli —
"Dumni i wściekli" to ciepłe, wzruszające i jednocześnie zabawne kino na temat tolerancji, solidarności społecznej, równości i porozumienia ponad podziałami.
przeczytaj recenzję
Co robimy w ukryciu —
Wydawało się, że kino wampiryczne zostało wyeksploatowane do granic możliwości. Na szczęście przesiąknięte ironią "Co robimy w ukryciu" jest tego zaprzeczeniem.
przeczytaj recenzję
Dwa dni, jedna noc —
Dardenne’owie zrezygnowali z pięknych, eksperymentalnych kadrów, barwnej ścieżki dźwiękowej czy skomplikowanych zabiegów fabularnych i postawili na styl zerowy.
przeczytaj recenzję
Loft —
Całość, pomimo jednowymiarowości bohaterów, nad podziw ogląda się całkiem dobrze. Dałem porwać się intrydze i ciekawemu spojrzeniu reżysera, który postanowił pokazać widzowi, jak krucha może stać się nawet najmocniejsza przyjaźń.
przeczytaj recenzję
Pięćdziesiąt twarzy Greya —
Główne postacie są nieciekawe, między bohaterami nie ma żadnej chemii. Sceny seksu z kolei mają choreografię jak z "Dirty Dancing" i nudzą się już po obejrzeniu pierwszej takiej sekwencji.
przeczytaj recenzję