Gang zwierzaków —
Film świetnie nadaje się nawet dla zupełnie małych dzieci, bo nie ma w nim strasznych scen, za to jest sporo nieskomplikowanego humoru w rodzaju tygrysa rozpłaszczającego się w skoku na szklanych drzwiach, których nie zauważył.
przeczytaj recenzję
Poznajmy się jeszcze raz —
„Poznajmy się pierwszy raz” to sympatyczna komedia romantyczna, skutecznie odwołująca się uroku nostalgii i pobudzająca u widza własne wizje pięknej epoki.
przeczytaj recenzję
Pralnia —
Twórcy nie podeszli do tematu ze śmiertelną powagą, lecz pomysłowo połączyli krytykę niesprawiedliwości społecznej z nietypowo skonstruowaną komediową fabułą.
przeczytaj recenzję
Demony prerii —
Z pewnością warto go obejrzeć – po zmroku, w spokoju, ale jednocześnie bez nastawiania się na obcowanie z horrorem. Groza jest tu bowiem tylko ozdobnikiem, podkreślającym całkiem realistyczny rdzeń historii.
przeczytaj recenzję
Doktor Dolittle —
Film zdecydowanie dla dzieci; rodzic może popodziwiać malowniczość, jak również melancholijną urodę Roberta Downeya Jr., a w wersji oryginalnej – posłuchać głosów Emmy Thompson, Toma Hollanda, Ramiego Maleka, Ralpha Fiennesa i paru jeszcze innych gwiazd. Zawsze to coś.
przeczytaj recenzję
Tajni i fajni —
„Tajni i fajni” to niezłe kino przygodowe. I zarazem przykład, że nawet w filmach dla dzieci nie można przesadzać z morałami, żeby nie wdepnąć na minę. Choćby i taką z brokatem.
przeczytaj recenzję
Deerskin —
Opary nonsensu wdycha się tu z każdym zaczerpnięciem powietrza. Klimat realności i fabularna sztampa są na zdecydowanym deficycie.
przeczytaj recenzję
Pan T. —
Stylistyczna beznamiętność rodzi zobojętnienie, nieruchomość charakterów trąci brakiem uwodzicielskiej nuty. Jasne, twórcy będą przekonywać nas o jej subtelności i przemyślanych niedomówieniach, lecz zapominają, że i te mają swoje ilościowe tolerancje.
przeczytaj recenzję