Przyglądając się „Kobiecie bez twarzy” z perspektywy czasu, nie jest trudno dostrzec w tym filmie rękę Ingmara Bergmana: to ten sam klimat, co w jego późniejszych dramatach psychologicznych.
przeczytaj recenzję
„Nie ma żołnierzy nieznanych” nabiera nowego znaczenia. Najbardziej przerażające jest zaś to, że tak łatwo w pokazanych na ekranie żołnierzach Wehrmachtu zobaczyć współczesnych żołnierzy rosyjskich.
przeczytaj recenzję
Pełne arthouse’owych eksperymentów kino Aleksieja Stanisławowicza, stylistycznie bliskie wczesnemu Aleksandrowi Sokurowowi, nie należy do łatwych.
przeczytaj recenzję
Nowy „Batman” daje nam delikatnego, nieco w stylu „emo kid” Bruce’a Wayne’a, który w swoim poświęceniu dla miasta spala się w sposób łamiący serce. Ale…
przeczytaj recenzję
Jakie ważne przesłanie niesie ze sobą dzieło Aleksandra Proszkina? Najkrócej mówiąc: wiarę w człowieka, umiłowanie wolności i odrzucenie tyranii.
przeczytaj recenzję
W „Batmanie” Matta Reevesa przeszkadza tylko jedno: Robert Pattinson w scenach, w których jest nie Człowiekiem-Nietoperzem (czyli superbohaterem z zasłoniętą twarzą), lecz Bruce’em Wayne’em.
przeczytaj recenzję
Ważnym elementem filmu jest muzyka i piosenki śpiewane przez cieszącą się – nie tylko w Rosji – wielką popularnością piosenkarkę alternatywną Zemfirę.
przeczytaj recenzję
Trzeba przyznać, że „Biały kot” to intrygujący dramat, który – mimo że liczy już sobie ponad siedem dekad – wcale się nie zestarzał.
przeczytaj recenzję