Japoński reżyser za mało wgryza się w temat i raczej nie prowokuje do refleksji. Jest w swojej strefie komfortu, ponownie opowiadając o relacjach rodzinnych.
przeczytaj recenzję
„Naprzód” to klasyczne wątki kina rodzinnego, połączone z tak zwanym „buddy movie” (dwóch niedopasowanych towarzyszy w jakiejś misji) i zamieszane magiczną laską.
przeczytaj recenzję
Wprawdzie Lily odrzuciła propozycję rosyjskiego szpiega, ale to wcale nie oznacza, że zrezygnuje z prowadzenia prywatnego śledztwa w sprawie śmieci Sergeia.
przeczytaj recenzję
Teraz wraz z nią zmierzamy zaś do punktu, w którym wszystko może się wydarzyć – dlatego z niecierpliwością czekamy na finał całej tej historii.
przeczytaj recenzję