„Poroniony” to horror bardzo klasyczny, garściami czerpiący z innych filmów tego gatunku. Najbardziej rzucającą się w oczy inspiracją jest tu seria „Paranormal Activity”, a także „Naznaczony”.
przeczytaj recenzję
To po prostu zwykły, przeciętny produkt, który bardzo szybko wypada nam z głowy po seansie. A w wypadku dzieł kultury to chyba najgorzej.
przeczytaj recenzję
Ta koreańska produkcja nie przypadnie do gustu widzom, pragnącym szybko zrozumieć wszelkie niuanse. Jest tu sporo zamieszania, zwłaszcza na początku.
przeczytaj recenzję
„Zabij i żyj” to opowieść o tym, że często nie zdajemy sobie sprawy z tego kim była i przede wszystkim – kim obecnie jest nasza „druga połówka”.
przeczytaj recenzję
„Pierwszy człowiek” być może nie stanie w walce o Oscary, ale absolutnie jest to bardzo udana produkcja, zrobiona z pomysłem, poszanowaniem materiału źródłowego i z sercem.
przeczytaj recenzję
Jeśli tylko macie dość klasycznych straszaków, to „Mrok” powinien spełnić wszelkie oczekiwania. To zaskakująca, bardzo dobrze poprowadzona i sfilmowana historia.
przeczytaj recenzję
"7 uczuć" to najdojrzalsze dzieło Marka Koterskiego, poruszające w odważny sposób wątki, które jeszcze nie miały okazji wybrzmieć w taki sposób w twórczości artysty.
przeczytaj recenzję
Gwiazdy bawią się tymi rolami i robią to znakomicie, nie popadając w teatralne maniery, nawet gdy dane sceny aż proszą się o nadmiar aktorskiego wyrazu.
przeczytaj recenzję
"Serce nie sługa" może okazać się niezłym wyborem. Wystarczy odrobina dobrej woli i naprawdę można dobrze bawić się na najnowszym filmie Zylbera.
przeczytaj recenzję