Eter —
Okropnie zagrany z każdej strony Eter, dobity dodatkowo boleśnie zaaplikowanym dubbingiem nawet gdy ciekawie wypada w próbach krytycznego łączenia różno-epokowych myśli, to prędko przekreśla to niezamierzoną autoparodią skryptu i absurdem pretekstowej, ale jednak centralnej dla filmu intrygi.
przeczytaj recenzję
Robin Hood: Początek —
W zasadzie ciężko mi tutaj wskazać jakikolwiek aspekt filmu, który mógłbym zaliczyć na korzyść produkcji Robin Hood: Początek, poza tym, że niektóre sceny są tak absurdalne, że aż niezamierzenie śmieszne.
przeczytaj recenzję
Świąteczny kalendarz —
Świąteczny kalendarz nie wzrusza i nie trzyma w napięciu. Jest po prostu nijaki tak samo, jak bezbarwni są jego bohaterowie.
przeczytaj recenzję
Zamiana z księżniczką —
Zamiana z księżniczką nie zachwyca, ale też nie rozczarowuje. To całkiem przyjemny film, który można zobaczyć w zimowy wieczór, bez obaw o uszczerbek na zdrowiu psychicznym.
przeczytaj recenzję
Operacja Overlord —
Operacja Overlord to przysłowiowa wisienka na torcie oraz świetne zwieńczenie tego roku jeśli chodzi o horrory.
przeczytaj recenzję
Umrzesz jutro —
Film zachwycający jakoś tak inaczej niż zazwyczaj, bo niezauważenie wkręcając się w napełnione mnogimi doświadczeniami śledziony, przemieniając grymas zmordowania w potok odsercowych impulsów.
przeczytaj recenzję
Operacja Morze Czerwone —
Obraz Dante Lama jest więc świeżym przykładem, że przy odpowiedniej ekipie chińskie kino już teraz dorównywać rozmachem kinu amerykańskiemu.
przeczytaj recenzję
Walc w alejkach —
Magiczna opowieść Thomasa Stubera to niebanalne, słodko – gorzkie spojrzenie na sytuację zwykłych ludzi tuż po zjednoczeniu Niemiec.
przeczytaj recenzję