Meg 2: Głębia —
Drugi „Meg” podobał mi się bardziej od pierwszego. Nie jest on filmem mądrym, bzdurami operuje często, a poziom megalodonów w filmie o megalodonach nie jest tu miejscami za wysoki.
przeczytaj recenzję
Pan Samochodzik i templariusze —
Nie ma wstydu, choć niewiele więcej dobrego można powiedzieć o tym filmie, który powinien być serialem. Nie jest kolejną żenującą polską produkcją, od której bolą zęby.
przeczytaj recenzję
Indiana Jones i artefakt przeznaczenia —
Efektowne przygodowe widowisko, które nie dorównuje najlepszym odsłonom tego kultowego cyklu, ale nie sprawia wrażenia żerowania na klasyce. Harrison Ford dał radę, twórcy filmu trochę mniej.
przeczytaj recenzję
Bez urazy —
Na pewno jest filmem niewykorzystanych szans, bo od czasu do czasu próbuje celnie podsumować współczesność i charakterystyczne dla niej idiotyzmy, ale szybko o tym zapomina.
przeczytaj recenzję
Flash —
O wiele lepiej bawiłem się w zamierzenie kiczowatej pierwszej części filmu. Gorzej było z całą drugą częścią, podczas bitwy z Zodem czekałem już tylko na to, żeby ten film się skończył.
przeczytaj recenzję
Krew i złoto —
To wojenne kino z VHS-owego gatunku nazi spaghetti war movie oferuje wszystko to, co powinno znaleźć się w takiej produkcji.
przeczytaj recenzję
Szybcy i wściekli 10 —
Vin Diesel bywa dobrym aktorem. Tyle, że akurat nie tutaj, a obecnie nie gra nigdzie indziej, więc można o tym zapomnieć.
przeczytaj recenzję
Martwe zło: Przebudzenie —
Pod względem realizacyjnym nie ma się tu czego przyczepić, choć wiadomo, że tego dobra, jakie takim filmom dodawał VHS, nie da się odwzorować w tych współczesnych 79K.
przeczytaj recenzję