Air —
Nie jest to na pewno tak nachalne, żeby zepsuć seans, ale te przemowy typu „my umrzemy i nikt o nas nie będzie pamiętał” troszkę sprawiały, że bolały mnie zęby.
przeczytaj recenzję
Egzorcysta papieża —
Nie mam pojęcia, co sprawiło, że ktokolwiek chciał w ogóle kręcić ten enty film o egzorcyzmach, ale dobrze, że się na to zdecydowano.
przeczytaj recenzję
Niewidzialna wojna —
Niewidzialna wojna to rzadki przykład filmu (dla dobra tej recenzji nie utrudniajmy sobie życia omijaniem słowa „film”), któremu na gorsze wychodzi to, że staje się lepszy.
przeczytaj recenzję
Wyrwa —
Był w Wyrwie materiał na chwytający za serce dramat rodzinny z domieszką thrillera o wsiokach z Mazur, ale dla autorów filmu było tego za mało.
przeczytaj recenzję
Creed III —
Może i jest filmem przewidywalnym, oczywistym i bezpiecznym, ale dostarcza tego, co potrzebne do szczęścia fanom obyczajowego kina bokserskiego.
przeczytaj recenzję
Asteriks i Obeliks: Imperium Smoka —
Cały świat kręci zabawne, nowoczesne komedie. Cały? Nie! Jedna jedyna osada zamieszkała przez nieugiętych Galów, wciąż stawia opór i uprzykrza czerstwymi sucharami życie widzów.
przeczytaj recenzję