Boogeyman —
Elementem, którym film wybija się przed szereg jest jego nastrój. Twórcy długo budują klimat, uparcie trzymają Boogeymana poza kadrem, albo gdzieś tam rozmazanego w tle.
przeczytaj recenzję
Fubar: Sezon 1 —
Jest absolutnie solidną produkcją i można się dobrze przy niej bawić. Jednak o mega hicie, dla którego rzucamy wszystko inne, absolutnie nie ma mowy. Warto sprawdzić... Przy okazji.
przeczytaj recenzję
Cytadela —
Piękny przykład tego jak można wyrzucić 300 milionów dolarów w błoto. Wszystko tu jest „tak jak w tej innej produkcji”, ale po co mam oglądać tę sieczkę, jeśli mogę obejrzeć oryginał?
przeczytaj recenzję
Mała syrenka —
Daje radę w porównaniu z niektórymi innymi niewypałami live action, ale to wciąż tylko niepotrzebna próba przerobienia czegoś, co wcale nie jest zepsute. Jest OK, chociaż oryginał jest lepszy.
przeczytaj recenzję
Urodzony w Ameryce —
Interesujące i zabawne połączeniem fantazji i rzeczywistości, kultury wschodniej i zachodniej, humoru i dramatu. Jeżeli nie masz pomysłu na to, co zacząć oglądać, to rozwiązanie nasuwa się samo.
przeczytaj recenzję
Black Knight —
Jeśli szukasz serialu na weekend, który zabierze cię w ciekawą podróż po postapokaliptycznym Seulu i sprawi, że poczujesz dreszczyk emocji, to "Black Knight" jest idealną propozycją dla Ciebie.
przeczytaj recenzję
Nieustannie: Historia Michaela J. Foxa —
Nie jest może najbardziej przełomowym, najważniejszym dokumentem w historii ludzkości. To po prostu opowieść o chłopaku z marzeniami, który musiał zapłacić za ich urzeczywistnienie sporą cenę.
przeczytaj recenzję
Biali nie potrafią skakać —
Niemalże pod każdym względem gorsza wersja filmu Rona Sheltona z 1992 roku. Dodanie chłopakom emocjonalnego bagażu nie usprawiedliwia bijącej z całego projektu przeciętności.
przeczytaj recenzję
Szybcy i wściekli 10 —
Z jednej strony więcej tego samego, co zawsze, z drugiej - rozwarstwiona fabuła i sceny akcji bez polotu sprawiają, że po seansie widzowie stwierdzą, że już im się trochę ta formuła przejadła.
przeczytaj recenzję
Mafia Mamma —
Nie jest najgorszą komedią świata, ale też nie zachwyca absolutnie niczym. Z braku laku można sprawdzić, choć pewnie bez problemu znajdziemy multum znacznie lepszych propozycji.
przeczytaj recenzję