Lamb —
Całkiem ciężki dramat z fantastycznym twistem. Przykuwa uwagę i rusza za serce, ale szczątkowa historia i nierozwinięty wątek baśniowy ciągną go w dół. Sama koncepcja to za mało na pełen metraż.
przeczytaj recenzję
Legion Samobójców: The Suicide Squad —
Superbohaterskie kino otrzymało kolejne widowisko, przy którym można bawić się naprawdę dobrze, a materiały zza kulis okażą się cennym zbiorem dla sympatyków Jamesa Gunna.
przeczytaj recenzję
Matka/Android —
"Matka/Android" jest filmem równie nieskładnym i nijakim jak jego tytuł. Występ Chloe Grace Moretz ratuje odrobinę sytuacji, ale to za mało.
przeczytaj recenzję
Jak pokochałam gangstera —
Bierze na warsztat historię życia jednej, konkretnej osoby, co solidnie ogranicza możliwość zbudowania zajmującego scenariusza. To dobrze wyglądający i brzmiący film, ale historii zabrakło magii.
przeczytaj recenzję
Benedetta —
Dzieło odważne, niebezpieczne dla konserwatystów, intrygujące, zaskakująco świeże jak na wiek twórcy, a przy tym zostawiające z szeregiem niepokojów oraz wątpliwości aksjologicznych.
przeczytaj recenzję
Sing 2 —
Historia jest nieoryginalna, brakuje jej serca i emocjonalnej stawki. Za to muzyki jest jeszcze więcej, przez co całość wypada chaotycznie.
przeczytaj recenzję
Cobra Kai: Sezon 4 —
Idzie za ciosem i po raz czwarty daje sezon pełen dobrego humoru, ciekawych interakcji między postaciami i dobrych walk. Nowe dzieciaki nie powalają, ale Terry Silver wynagradza to widzowi z nawiązką.
przeczytaj recenzję
Kitz —
Miał wyjść zajmujący thriller o zemście i gdzieś w "Kitz" faktycznie da się go znaleźć, lecz rozmywają go nijakie aktorstwo i niewykorzystany potencjał scenariusza. Można obejrzeć.
przeczytaj recenzję