Hawkeye —
Mógł być mocnym serialem o bardziej agresywnym Clincie Bartonie, próbującym pogodzić się ze śmiercią przyjaciółki. Zamiast tego dostaliśmy cukierkową historyjkę z toną lepszych i gorszych żartów.
przeczytaj recenzję
Matrix Zmartwychwstania —
Reżyserka kompletnie nie udźwignęła tematu, tworząc obraz nieskładny, nieciekawy i zbyt mocno podpierający się swoim dziedzictwem. Można obejrzeć, ale nie polecam.
przeczytaj recenzję
Święta u zrzędów —
Mało ciekawy scenariusz łączy się tu z nijako zagranymi postaciami i kompletnie nietrafionym humorem aby dać nam film, o którym zapomina się jeszcze zanim skończą lecieć końcowe napisy.
przeczytaj recenzję
Urodzony mistrz —
Nie wstydzi się swoich wzorców. To bezsprzecznie głupkowate kino kopane, które sprawdziłoby się i w latach 80., a dzisiaj, kiedy tego typu filmów dostajemy tyle, co nic, jest wręcz wspaniałe.
przeczytaj recenzję
Czas —
Miniserial zrealizowany z niezwykłą starannością, który przedstawia wciągającą i poruszającą historię. Sean Bean i Stephen Graham mogą pochwalić się dobrymi kreacjami. Jak najbardziej warto sprawdzić.
przeczytaj recenzję
King's Man: Pierwsza misja —
Nie jest tak dobry jak pierwsza część serii. Zdaje się trwać dłużej niż w rzeczywistości, a fabule brakuje skupienia, ale to wciąż solidny film akcji, w sam raz na niezobowiązujący seans.
przeczytaj recenzję
Detektyw małolat —
Tytuł filmu może sugerować jakąś lekką komedyjkę, ale “Detektyw małolat” to interesujący kryminał, udanie łączący wiele różnych filmowych konwencji.
przeczytaj recenzję
Spider-Man. Bez drogi do domu —
Film nie jest idealny i zarówno warstwie technicznej, jak i fabularnej da się wytknąć po kilka baboli, lecz w ogólnym rozrachunku jest to prawdopodobnie najlepszy aktorski Spider-Man do tej pory.
przeczytaj recenzję
Niewybaczalne —
Nie wychodzi przed szereg nijakich, ledwie poprawnych produkcji Netflixa. Sandra Bullock stara się jak może nadać produkcji głębi, ale sama nie wygra z nijakim scenariuszem.
przeczytaj recenzję
To była ręka Boga —
Sorrentino rzuca widza w wir wydarzeń, metafor i sytuacji wzorowanych na swoim życiu, ale zbyt często gra zbyt bezpiecznie, przez co film miejscami potrafi się dłużyć.
przeczytaj recenzję