Miasteczko Salem —
Fabuła jest chaotyczna, postacie nijakie, a sceny z wampirami za krótkie i zbyt oklepane, aby faktycznie przestraszyć, czy choćby wrzucić ciarki na plecy.
przeczytaj recenzję
Jego trzy córki —
To solidna produkcja, która stawia na emocje i relacje międzyludzkie, ale chwilami może wydawać się zbyt statyczna dla mniej cierpliwych widzów.
przeczytaj recenzję
Drużyna A(A) —
Miało być dojrzale i z komediowym zacięciem, a wyszło szczeniacko i żenująco. Dwa oczka za zdjęcia i Danutę Stenkę. Nie polecam.
przeczytaj recenzję
Zbrodnie pamięci —
Sensacyjniak w starym stylu. Jest żwawo, intrygująco i z dobrze poprowadzonym zakończeniem, które uświetnia udana rola Michaela Keatona. Warto sprawdzić. Grunt to nie oczekiwać nie wiadomo czego.
przeczytaj recenzję
Pingwin: Po godzinach 1x1 —
Już po pierwszym odcinku widać, że scenarzyści szykują nam grę zdrad i podstępów, w której nasi „bohaterowie” praktycznie zawsze będą znajdować się o krok od śmierci. Absolutnie świetne otwarcie.
przeczytaj recenzję
LEGO Gwiezdne Wojny: Odbuduj galaktykę —
Nie traktuje się zbyt poważnie i tak też powinni podchodzić do niego widzowie. Da się wydestylować z niego dobry, zajmujący wątek, ale przede wszystkim jest to niezobowiązująca rozrywka dla maluchów.
przeczytaj recenzję
Grobowiec świetlików —
Obraz rodziny dotkniętej wojną. Świetnie nakreślone postacie i sposób przekazania przez reżysera wspomnień i emocji sprawia, że jest to dzieło ponadczasowe, ważne i domagające się obejrzenia.
przeczytaj recenzję
Nie mów zła —
Kolejny dowód nieskończonego talentu Jamesa McAvoya, choć sam film zgubił mnie w pewnym momencie swoją umownością. Seans mija jednak szybko i przyjemnie.
przeczytaj recenzję
Substancja —
Opowiada o prostej prawdzie, jaką jest nieuchronność przemijania, ale robi to w sposób zajmujący, świeży, obrzydliwy i erotyczny jednocześnie. Idź do kina i przekonaj się na własnej skórze.
przeczytaj recenzję