Baby Driver —
Nie sposób nie docenić „Baby Drivera” nie tylko za ogrom pracy włożonej w stronę techniczną, ale też za wylewającą się na każdym kroku z ekranu, szczerą miłość Wrighta do kina, muzyki i swojej pracy.
przeczytaj recenzję
Aquarius —
Rozpadające się hacjendy niosą za sobą silny przekaz sentymentalny, nie są tylko starymi murami, ale puzderkami pełnymi wspomnień, ludzkich dramatów i radości.
przeczytaj recenzję
Król Artur: Legenda miecza —
Mam wrażenie, że w kategoriach kina rozrywkowego produkcja ta zdecydowanie się sprawdza i jestem przekonany, że wielu widzów zakocha się w tym filmie.
przeczytaj recenzję
Lady M. —
Jeśli nie jesteście psychopatami (choćby we własnym mniemaniu, niczym autor niniejszej recenzji), trudno będzie wam wygrzebać z tego filmu pozytywy.
przeczytaj recenzję
Martwe wody —
Oprócz warstwy dosłownej, można odczytać ten obraz na płaszczyźnie metaforycznej. Zaściankowe miasteczko w sąsiedztwie Calais staje się pastiszem współczesnego świata.
przeczytaj recenzję
Czerwony żółw —
„Czerwony Żółw” promowany jest jako animacja dla dorosłych, co według mnie nie do końca oddaje jego charakter. Próżno szukać w nim scen przemocy czy nagości, nieodpowiednich dla młodszych widzów.
przeczytaj recenzję
Słodkich snów —
Widz razem z protagonistą musi złożyć puzzle rozrzucone pomiędzy jego przeszłością i teraźniejszością. Nie jest to pusta zabawa, jakich wiele we współczesnym kinie, ale forma psychoterapii.
przeczytaj recenzję
Auta 3 —
„Auta 3” zdecydowanie wynagradzają niski poziom dwójki, która była nużąca i z intrygą poprowadzoną w sposób niebudzący emocji.
przeczytaj recenzję
House of Cards: Sezon 5 —
Powrót „House of Cards” okazuje się krwawy i wciągający, ale niestety nowi scenarzyści nie znają umiaru. Underwoodowie w ich interpretacji stają się wyzbytymi ludzkich cech potworami.
przeczytaj recenzję