Sieranevada 2016

Bukareszt, wielkomiejska klasa średnia, ludzie, którzy zyskali na ustrojowej transformacji. Małżeństwo jedzie na stypę po śmierci ojca mężczyzny. Ale ceremonia od początku nie przebiega zgodnie z planem. Gdy bliscy czekają na księdza, na światło dzienne wychodzą dawne sekrety i różnice w spojrzeniu na świat.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 10 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Judith State
jako Sandra
Dana Dogaru
jako Pani Mirica
Sorin Medeleni
jako Toni
Ana Ciontea
jako Ciotka Ofelia
Catalina Moga
jako Laura
Marin Grigore
jako Sebi
Tatiana Iekel
jako Ciotka Evelina
Marian Ralea
jako Pan Popescu
Ioana Craciunescu
jako Pani Popescu

Fabuła

Bukareszt, wielkomiejska klasa średnia, ludzie, którzy zyskali na ustrojowej transformacji. Małżeństwo jedzie na stypę po śmierci ojca mężczyzny. Ale ceremonia od początku nie przebiega zgodnie z planem. Gdy bliscy czekają na księdza, na światło dzienne wychodzą dawne sekrety i różnice w spojrzeniu na świat. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Premiera
2017-06-02 (kino), 2016-05-12 (świat)
Dystrybutor
Gutek Film
Wytwórnia
Mandragora
Production 2006
Studioul de Creatie Cinematografica al Ministerului Culturii zobacz więcej
Kraj produkcji
Rumunia, Francja, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Macedonia
Inne tytuły
Sierra-Nevada (tytuł roboczy)
Czas trwania
173 minut
Budżet
1 400 000 EUR

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Film, który przez 3 godziny trzyma w napięciu i hipnotyzuje, a my po prostu chodzimy po domu i podsłuchujemy jednej rodziny. I to wystarczy! 9

Sieranevada to pasmo górskie o długości 700 km. Nieprzypadkowo taką nazwę nosi film opowiadający o niepozornym, jednym z wielu, spotkań rodzinnych, mających uczcić pamięć zmarłego członka rodziny – jej głowy. To doskonale skonstruowana filmowa matrioszka, a dystans jaki rodzina musi pokonać by dotrzeć do pewnych szczerości i rozsupłania zawstydza długość pasma położonego w Ameryce Północnej.

Jedność czasu, miejsca i akcji, gdzie wszystko odbywa się na poziomie interakcji. Zjeżdżają się powoli wszyscy do domu rodzinnego. Niby głównym bohaterem, bo to z nim przyjeżdżamy, jest Lary. Wchodzi wraz z żoną do mieszkania i tak naprawdę nie wiemy czego możemy się spodziewać. Sami bohaterowie po sobie też nie, mimo że są rodziną. Jeden jest uzależniony od newsów w internecie i wierzy we wszystko, cały czas wciągając wszystkich do rozmów o spiskach. Nie wychodząc z mieszkania, z ciasną kamerą, wpraszającą się, zwiedzamy kolejne pomieszczenia. To gabinet nad wyraz równych zwierciadeł. W kuchni popalając najstarsza z rodu, wysuwa poważne oskarżenia w stronę obecnego ustroju po transformacji, tłumaczy przeszłość oraz gdyby to od niej zależało, z pewnością nie wpuściłaby księdza, na którego wszyscy czekają do domu. Doprowadza tym samym jedną z wnuczek do płaczu. Jakby tego brakowało, karawana idzie dalej. W mieszkaniu pojawia się jeszcze siostra przesiadującego w internecie brata, ale w towarzystwie bardzo „wczorajszej” koleżanki. Nieprzytomną, kładzie w pokoju, byleby ksiądz nie zauważył. Kolejna zgrabna sztuczka twórcza – pojawienie się księdza nie będzie wcale punktem zwrotnym. Nic ciekawego nie wniesie, a czas oczekiwania na niego jest pełen napięcia nie z powodu tego, czy ilość świeczek się zgadza. Ksiądz poszedł, oni wszyscy tu dalej zostali z coraz prężniej rozpędzającym się i rosnącymi w siłę problemami.

Cristi Puiu w tak kameralnych warunkach i małym metrażu potrafi stworzyć kilometry emocji i powoli detonuje miny, na które następują chodzący po domu goście. Zamykając usta największym niedowiarkom wyświęca dialog w kinie i jego wielką siłę. Ze zwykłego rytuału w porządku ich religii sytuacja bardzo rozsądnie, w rytmie, cierpliwie dociera do domu niespokojnej szczerości. Nie oszukujmy się, trzeba doskonale umieć w litery i widzieć tony atrakcyjności oraz potencjału w relacjach międzyludzkich, by trzymać widza w koncentracji, a wręcz napięciu przez 3 godziny. W trakcie tych przetasowań, skoków ciśnienia, posiłek stygnie, ale emocje zupełnie nie.

Sieranevada to film, który wydawałoby się że fabularnie kieszeń pomieści, a jednak tak naprawdę w niej eksploduje. Czy docierając do mety w takiej sytuacji, po przejściu tego poligonu, komukolwiek chce się jeszcze jeść i czy przy stole siedzą ci sami ludzi co ostatnio? Bohaterowie nie skosztowali za wiele, ale my dostaliśmy suto zastawiony stół psychologią.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od stycznia do marca 2015 roku. zobacz więcej

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą