Krzyk 7 —
Twórcy udowadniają, że siódma odsłona kultowego slashera może być spójna, przemyślana i zakorzeniona w mitologii cyklu. Film świadomie czerpie z najlepszych elementów serii, oddaje hołd oryginałowi i gra na nostalgicznej nucie, nie popadając przy tym w tani sentymentalizm.
przeczytaj recenzję
Teściowie 3 —
To nadal komedia śmieszno-gorzka, ale dojrzalsza: o klasach, prestiżu, resentymentach i o tym, jak rytuał przykrywa realne emocje. Siła zespołu aktorskiego i precyzja obserwacji społecznych bronią filmu nawet wtedy, gdy konstrukcja idzie utartym torem.
przeczytaj recenzję
Aquaman i Zaginione Królestwo —
Jak zawsze u Wana jest wiele do podziwiania. Scenografia prezentuje się niesamowicie. Światotwórstwo Atlantydy zapiera dech w piersiach. Szkoda tylko, że w tej pięknej maszynie nie ma duszy.
przeczytaj recenzję
Nawiedzony dwór —
Nie stanie się dziełem przełomowym. To obraz raptem poprawny, niewybijający się przed szereg, z mało zapadającymi w pamięć głównymi aktorami i dość prostą fabułą, który wielkim hitem nigdy nie będzie.
przeczytaj recenzję
Podejrzana —
Park Chan-wook nie jest w żaden sposób odkrywczy w „Podejrzanej”. Nie wywraca formułę kryminału do góry nogami. Mimo to kradnie serce odbiorców za sprawą maestrii reżyserskiej.
przeczytaj recenzję
Kot w butach: Ostatnie życzenie —
„Kot w butach: Ostatnie życzenie” to bardzo miłe zaskoczenie. Dostaliśmy niebanalną historię o życiu, o jego przemijaniu, stykaniu się z tym, co ostateczne i tym, co tak naprawdę w nim się liczy.
przeczytaj recenzję
Brainwashed: seks, kamera, władza —
Jeżeli mam coś do zarzucenia dokumentowi „Brainwashed” to niesprawiedliwe zestawianie tego, co widzimy z perspektywą reżyserki na to, co ona widzi, a co w rzeczywistości nie ma miejsca.
przeczytaj recenzję
65 —
Czy „65” miał potencjał na coś więcej niż tylko krótki epizod walki z dinozaurami? Zapewne tak, ale nie w opcji okrojonego scenariusza i bez intensywniejszego wykorzystania potencjału ginącego świata.
przeczytaj recenzję
Grek Zorba —
„Grek Zorba” to przykład filmu, który niemal przez każdego widza jest odbierany inaczej. Jeden widzi w nim dramat, inny komedię, jeszcze inny wynudzi się na nim śmiertelnie.
przeczytaj recenzję