powrót ale bez fajerwerków – po 7 latach władca lalek powraca, nie jest to niestety powrót na miare oczekiwań, szkoda bo poteciał był w tym filmie spory
podpowiedz stray horror z lat 50, wytwórni Hammer, o jednym z najsłynniejszych potworów kina (nie Dracula)
ciekawy, zakręcony ze sporą dawką krwi, flakow i padających trópow, a wszytko w potrawce dla kanibali polecam
ujdzie w tłumie, tak naprawde film ma oklepany scenariusz i niczym nie zaskakuje (wole bloba), choć niewątpliwie kilka scen zasługuje na uwagę
oki – bardzo podobne do Teksańskiej masakry choć nie tak krwawe. O ile motyw zemsty jest tu nieźle wpisany w scenariusz to dozucenie do całośći grupki nastolatków mija się nieco z celem
nudny – własciwie typowa opowiesć o Frankensteinie, tylko zamiast ludzkiego ciała mamy robota. Ciekawa końcówka i nudna pierwsza połowa.
polecam – naprawde ciekawy z pozoru typowa historia gangsterskich porachunków zmienia się coś innego za sprawą prezmiany bohatera
Proszę czekać…