Oto Anglia w trzynastym wieku. Kraj jest osłabiony wojnami, niezbyt poprawnie rządzony i nękany wojnami wewnętrznymi. Stoi w obliczu inwazji wojsk zza granicy. Robin razem z grupką Banitów chce bronić Anglii, przywrócić jej dawną chwałę i zdobyć serce wdowy Lady Marion. Lewis
Naczytałem się masę hejtów na ten film, szczególnie na FW, w których prześcigano się w znajdowaniu rzekomych błędów historycznych czy też odzwierciedlających epokę. Na pewno coś tam się zdarzyło. Oczywiste jest, że nic nie przebije kultowego serialu. Tu jednak dostaliśmy zupełnie inną (bardziej rycerską) wizję legendy o Robin Hoodzie, co nie znaczy, że ekranizacja z Costnerem byłą gorsza. Ta jednak jest dla mnie ciut lepsza.
Pozostałe
66%. Zmieniona wersja Robin Hooda. Minusem brak rozwinięcia postaci kompanów (bezpłciowi).Na + postać Marion jako kobiety z charakterem (zbędna scena walki).