Klik: I robisz, co chcesz – nawet spoko komedia, bohater może za pomocą pilota przenieść się w przyszłość lub cofnąć w czasie
Haha, coraz lepszy jesteś w tej reklamie :D
Eee tam, nasze obieranie ziemniaków było lepsze :D
> Abraham_Van_Helsing o 2012-01-05 16:47 napisał:
> Przybyłem z 5122 r. i chętnie odpowiem na wasze pytania.
Czy jesteś okazem z zoo czy z muzeum?
Jeszcze mi się przypomniał Suspension. Ale to bardziej kino niezależne, więc niekoniecznie może się spodobać. Minusem jest słaba gra aktorska, ale może zwiastun cię zainteresuje.
Parę filmów mógłbym wymienić, ale większość z nich nie byłaby kinem akcji i niekoniecznie godna polecenia:
Piąty wymiar
Zaklęci w czasie
Krótka histeria czasu
Neverland
Deja Vu (film akcji)
Biegnij Lola, biegnij (dobre europejskie kino)
Dzień świstaka (klasyk)
Słyszałem kiedyś o tym filmie. Dobrze, że w końcu ktoś na FDB o nim wspomniał. Pomysł naprawdę ciekawy. Wizualnie też ładnie się prezentuje. Niestety Juan Diego Solanas jest mi kompletnie nieznany, ale zważywszy na fakt, jaki budżet dostał (i to nie z Hollywood) producentom musiał się scenariusz spodobać.
Fabuła podobna do różnych wersji "Posejdona". Ta wersja np była w Polsce wyświetlana w dwóch odcinkach chyba. No ale jest znacznie nowszy, więc pewnie to nie o to chodzi.
Zgodzę się, że warty podkreślenia jest scenariusz. Oczywiście Sorkinowi nie należy całej zasługi przypisywać, bo on sam przy nim nie pracował. Struktura scenariusza jest oparta na amerykańskim systemie nauczania scenariopisarstwa. Film jest bardzo amerykański i nie chodzi o to, że tłem akcji jest baseball. Historia Billy’ego Beane’a opiera się na walce z systemem, przeciwnościami losu i wieloma sceptykami – nawet trener okazuje się przeszkodą, z którą musi się uporać.
Ale pod tym całym schematem kryje się wiarygodna i godna podziwu historia. Postać Beane’a i przyczyny podejmowanych przez niego decyzji przybliżają nam nieliczne retrospekcje. W ostatnich latach często twórcy nadużywają retrospekcji odciągając nas od głównego wątku, na szczęście w "Moneyball" doskonale dopowiadają historie. Na dodatek główna rola fantastycznie obsadzona przez znakomitego Brada Pitta.
Umiejętność opowiedzenia prostej historii w niezwykły sposób jest niezwykle trudno osiągnąć. Twórcom "Moneyball" to się udało.
9/10
Widziałem w swoim życiu wiele złych komedii romantycznych. Ta jest jedną z najgorszych. Podziwiam siebie za to, że wytrwałem do końca.
2/10
Proszę czekać…