Nie widzę podstaw do obaw. Nolan przeszłości kręcił już filmy w innych gatunkach niż sci-fi, więc z wojennym również sobie poradzi. Myślę, że taka odmiana może mu nawet wyjść na dobre.
Może chociaż umożliwią wybór wersji językowej, jak to było w przypadku któregoś z wcześniejszych blockbusterów.
Obydwie piosenki są beznadziejne. Zarówno Smith jak i Radiohead za bardzo smęcą. Moim zdaniem zawsze lepiej wypadały te żywsze piosenki.
Właściwie. to nie ma tu nic, czego nie byłoby we wcześniejszych zwiastunach poza, o zgrozo, niemieckim dubbingiem.
Spodziewałem się czegoś znacznie gorszego – Dość długo zwlekałem z obejrzeniem tego serialu, obawiając się "kaszanki" na miarę ostatnich "dzieł" rodzeństwa Wachowskich. Muszę jednak przyznać, że mimo niepochlebnych opinii jakie słyszałem na temat tego tytułu podobał mi się. Owszem, jest kilka rzeczy, które można było rozwiązać trochę lepiej, jak na przykład zbyt wolno posuwająca się akcja, czy też budowanie napięcia na koniec odcinka, po czym całkowite wyhamowanie go, na początku kolejnego i ponowna budowa niemalże od zera. Część bohaterów z początku jest trochę nijaka. Dają się polubić dopiero po pewnym czasie. Mimo to, można się jakość wciągnąć w ten serial. W każdym razie, ja chęcią obejrzę drugi sezon.
Ja na efekty specjalne nie zwracałem jakiejś specjalnej uwagi. Były OK i tyle w tym względzie. Moim zdaniem film leży od strony fabularnej. O ile pierwsze dwie części z mniejszym lub większym bólem dało się obejrzeć, to trzecia jest tak drętwa że oglądanie jej podpada pod masochizm.
Całość jest za bardzo rozwleczona, pompatyczna i zwyczajnie nudna, przez co film jest zupełnie nieatrakcyjny. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że ja z pewnością już do tego tytułu mnie wrócę, bo to zwykła strata czasu.
Weź pod uwagę, że NBC to stacja ogólnodostępna, więc wszystkie trzy powyższe "argumenty" będą mogły się tu pojawić w bardzo ograniczonej postaci, w przeciwnym razie zaraz zaczną się protesty Parents Television Council, a wtedy serial zniknie z anteny równie szybko jak się na niej pojawił.
A to dobre :D Xena + wyrafinowana i mądra rozrywka. Moim zdaniem mogliby sobie darować ten projekt. O ile pierwsze odcinki oryginału dało się jeszcze oglądać, to z każdym kolejnym serial bardziej przynudzał. Dlatego też nie bardzo wiem co nowa wersja (kontynuacja?) mogłaby zaoferować, aby przyciągnąć widzów do ekranów na więcej niż kilka odcinków.
O co to całe halo? – Nie wiem czemu krytycy tak się rozpływają nad tym serialem. Owszem nie jest on zły, ale do świetnego czy bardzo dobrego też mu sporo brakuje. To samo tyczy się aktorki grającej główną rolę.
Różowe lata osiemdziesiąte – Lekki, zabawny i przyjemny serial osadzony country clubie lat osiemdziesiątych. Jedynym minusem odcinek "Body Swap", który kompletnie nie pasował mi do obranej koncepcji, chociaż i on daje na swój sposób radę. W obsadzie kilka zapomnianych już gwiazd i kilka nowych nazwisk, które tworzą bardzo ciekawą mieszankę. Nawet Oliver Cooper, który w finałowym sezonie Californication był kompletnie niestrawny, wypadł przyzwoicie. Polecam.
Proszę czekać…