Mi również bardzo się podobał. Mimo zmiany na reżyserskim stołku trzyma klimat i poziom wcześniejszych części serii. Jedyne co mnie tu raziło to polski dubbing, który jestem w stanie przetrawić tylko w animacjach. Ode mnie 8/10.
To trzecia po Księżniczce Mononoke i Spirited Away animacja spod ręki Miyazakiego którą miałem okazję obejrzeć. Sam film, moim zdaniem, trochę słabszy od wcześniejszych dwóch, jednak oglądanie go i tak przyniosło mi sporo frajdy. Ode mnie 8/10.
Mi długie dialogi nie przeszkadzały. Miałem pewne obawy związane z odtwórcą głównej roli, za którym nie przepadam, ale mimo tego film mi się podobał. Myślę, że było to spowodowane niewielkimi oczekiwaniami wobec tej produkcji. Ode mnie 7/10.
Idealny jako kino odprężające. Mimo, ze nie przepadam za parą głównych aktorów, oglądało mi się całkiem spoko. Za kilka miesięcy – ba nawet tygodni – pewnie nic już z tego nie będę pamiętał, jednak nie żałuję czasu poświęconego na seans. Ode mnie 6/10
Masakra – Kolejne tłumaczenie tytułu wzięte nie wiadomo skąd. Jeśli nie wiedzieli jak to ugryźć, to mogli sobie całkiem darować.
Może być. W filmie jest kilka lepszych gagów i kilka gorszych. Johnny English znów jest kompletnym idiotą, któremu jednak czasem się coś udaje. Ogólnie rzecz biorąc da się obejrzeć, zwłaszcza jeśli komuś podobała się jedynka.
Zgadzam się, bardzo przyjemny w odbiorze akcyjniak. Dla mnie film ma tylko jedną wadę: na dłuższą metę nie ma w nim nic wartego zapamiętania. Ode mnie 7/10.
Jestem po pierwszym sezonie i oceniam go na 6. Ogólnie mogę powiedzieć, że serial sam w sobie może mnie nie zachwycił, ale był na tyle dobry, że puki co go nie skreślam. Jednak kolejne sezony obejrzę dopiero w wolnej chwili, gdyż na razie oglądam kilka innych produkcji, które znacznie bardziej przypadły mi do gustu.
Ode mnie 3/10. Właściwie z tych samych powodów: ogólny chaos, brak logiki, niewykorzystanie choćby części potencjału filmu oraz ogólna głupota i naiwne zakończenie.
Niezły – Dość długo zwlekałem z obejrzeniem tego serialu. Sam zarys fabuły brzmiał tak sobie, co chyba tylko wydłużyło ten czas. Jednak ostatnio postanowiłem nadgonić stratę i co ciekawe byłem całkiem pozytywnie zaskoczony. Postacie w "Rogue" są dosyć wyraziste. Fabuła również przez cały czas rozwija się w ciekawym kierunku, więc nie grozi nam nuda. Strona realizacyjna także wypada dość dobrze. W serialu co prawda pojawia się kilka ogranych motywów znanych mi z innych produkcji, ale specjalnie nie zmienia to mojego znania o całości, gdyż zostały wplecione w fabułę w miarę bezboleśnie. Czekam na drugi sezon.
Proszę czekać…