Fajny film z Adkinsem w roli głównej, który zapewnia całą masę widowiskowych starć. Akcja jest tu przeplatana dość sporą dawką humoru, co tworzy całkiem przyjemną całość.
Początkowo bardzo fajnie mi się go oglądało, ale im bliżej końca, tym moje zainteresowanie coraz to bardziej spadało. Od "ale fajny film!" do "niech się to już kończy". Mimo wszystko oceniam na plus, choć osobiście lubię taki klimat amerykańskiego odludzia, co ma i wpływ na moją ocenę.
> Urbino o 2018-02-13 01:40 napisał:
> Ok, lubię się podpinać pod tematy zamiast tworzyć własne.
> Co może znaczyć zwrot "additional voices"? Słowa rozumiem, ale funkcja mi umyka.
Na anidb np. "additional voices" jest, gdy w napisach końcowych jest wyszczególniony aktor głosowy, ale nieokreślone jest, pod kogo podkładał głos. Niekoniecznie muszą to być postacie trzecioplanowe.
Srogi gniot. Najpierw ponad pół godziny serwują nam jakieś kompletne pierdoły, a jak już się to potem "rozkręci", ogląda się to jeszcze gorzej. Zero napięcia, zero grozy, zero sensu. Do tego bohaterowie są irytujący i antypatyczni, a ich głównym celem w tej produkcji jest zdaje się wzajemne prześciganie w rzucaniu wulgaryzmami. Szczerze odradzam seans.
Jak na film o tak śmiesznym budżecie wyszło całkiem spoko. ;D Fabuła pisana trochę dla beki, czasem jest nawet zabawnie. Dłużyzn też nie ma. Efekty są nie najgorsze, a orkowie zrobieni naprawdę dobrze (oczywiście biorąc pod uwagę, za jakie pieniądze to nakręcono). Do tego jest ładna księżniczka. ;)
Po wszechobecnym narzekaniu na zmarnowany potencjał spodziewałem się czegoś gorszego, a dostałem całkiem strawne kino rozrywkowe. Historia jest całkiem niezła i nie nudzi. Mogłaby być napisana lepiej? Mogłaby, ale wszystkim, którzy jak jeden mąż narzekają na jej chaotyczność, zazdroszczę, że naprawdę chaotycznych filmów najwyraźniej nie widzieli. Przedstawiona wizja świata jest całkiem interesująca, a na ekranie non stop coś się dzieje. Dwie godziny minęły mi dość szybko. To nie film, o którym pisze się w samych superlatywach, ale wątpię, by taki miał być z założenia. Choć traktuje o nierównościach rasowych, nie miałem wrażenia, by miał nieść ze sobą jakieś przesłanie. Kino popcornowe, tyle i aż tyle. Nie nastawiając się na nie wiadomo co, można miło spędzić czas.
Zwiastun fajny, tyle że horrory mają to do siebie, że na trailerze większość wydaje się intrygująca i zapowiada się spoko. Ale jako osoba lubiąca ten gatunek na pewno dam szansę.
Proszę czekać…