Połączenie found footage z paradokumentem opierające się na słynnych światłach zaobserwowanych niegdyś nad Phoenix. Przez większość seansu nie czułem, że ma to jakiś sens i dokądkolwiek zmierza. Dopiero pod koniec robi się trochę ciekawiej, ale to nie ratuje tej produkcji. Dałem radę obejrzeć całość i nie usnąć chyba tylko dlatego, że widziałem kiedyś dokument o tym incydencie i sprawa, o której traktuje fabuła, nie była mi zupełnie obca.
Głupawe, ale kilka razy się uśmiechnąłem. Typowo prosty humor rodem z USA z nastolatkami w roli głównej. Jak komuś to nie przeszkadza, to miło spędzi czas. 6+
Duży spadek poziomu względem pierwszych trzech części. Fabuła leży i kwiczy, a o ile poprzedniczki miały swój klimat, to część czwarta nie ma go w ogóle. Badziewie.
Jak na film, który budżetem nie grzeszył, oglądało się nawet nie najgorzej. Fabuła niczym odkrywczym nie jest, ale jakimś cudem mnie nie nudził.
> Urbino o 2018-01-25 17:52 napisał:
> Gdzieś kiedyś już się pytałam, bo zgłosiłam do usunięcia szereg "filmów", które
> w rzeczywistości były odcinkami jednego serialu kinowego. W dalszym ciągu widzę
> te "filmy" w bazie, zostają czy dalej czekają w kolejce? Mowa m.in. o tym:
> https://fdb.pl/film/775367-les-vampires-l-homme-des-poisons
Kristo oponował i koniec końców zostało. Jak chcesz, to kłóć się z nim na pw. ; p
Bardzo przyjemna animacja. Nawet ciekawa, przepełniona humorem historia z bohaterami, których nie sposób nie polubić. Do tego oprawa wizualna jest naprawdę miła dla oka. 7+
Widziałem obie animacje. Przed seansem "Dzieciaka" myślałem, że będzie lipa, a okazało się nawet niezłe, a z Batkiem na odwrót – spodziewałem się fajnego filmu, a się mocno rozczarowałem.
Kiepski thriller. Fabuła jest oklepana, ale mimo wszystko miałem nadzieję, że ta głupiutka historyjka na końcu czymś mnie zaskoczy. Tak się jednak nie stało. Ba, końcówka to taki liść dla widza, bo okazuje się, że myślenie podczas seansu było jednak zbędne.
Pierwsza część była spoko, drugą też kiedyś tam przy okazji chętnie obejrzę.
To już klasyk i warto go znać. Trzyma w napięciu i ma bardzo dobry klimat. Choć motyw tego całego kukurydzianego szatana jest… dziwny. Tak czy siak, polecam. :)
Proszę czekać…