Aktywność

Bardzo dobra animacja. Fabularnie może tylko nieźle, ale humor, miłe dla ucha piosenki i sympatyczna bohaterka w pełni to nadrabiają. Najwięcej śmiechu miałem oczywiście z koguta. Jeśli chodzi o stronę wizualną, to mistrzostwo świata. Bajka zachwyca oko.

@Elizabeth_Linton Kiedyś były tylko dla małych dziewczynek, dziś jest to zadziwiająco uniwersalne. Sam to nawet lubię. :)

Hamburgeryzacja znanych mang/anime nigdy nie wychodziła na dobre. Z zapowiadanym aktorskim Akirą będzie tak samo. Podobny los czeka powstające Death Note, które sam skreśliłem, jak tylko zobaczyłem jakiegoś murzynka w roli L. A później wielkie zdziwienie, że nie przyciągnęło widowni.

Naprawdę fajny film, który wciąż ogląda się bardzo przyjemnie. Sporo ciekawych scen. Przed seansem myślałem, że więcej tu będzie tytułowej narzeczonej (większość filmu to dalsza historia potwora z pierwszej części), jednak ani trochę nie ujmuje to filmowi. 7+/10

Słabe to. Nie czuć żadnej chemii między bohaterami. Genevieve była irytująca, a Greg to postać rekordowo nijaka. Fabuła w żadnym momencie nie zaskakuje, po 5 minutach wszystko jest oczywiste. Komedia też z tego żadna, nie polecam.

Tytuły FDB.PL

Na karcie początkowej w filmie wyświetla się jedynie "Report from the Aleutians" (bez "WWII"), więc taki jest raczej poprawny.

Ale jak ci się nie chce zmieniać, to olej, bo to żadne wielce znane dzieło nie jest, a dubel nie powstanie.

Tytuły FDB.PL

Jak masz abonament na Netflixie, to możesz zerknąć, czy gdzieś tam na początku nie wyświetla się tytuł. Jeśli nie, to też w ciemno bym dał ten z imdb na oryginalny, a ten z Netlixa jako alternatywę (może warto przedyskutować dodanie atrybutu "tytuł VOD"?).

Jeśli chodzi o inne przypadki, to sama musisz czasem zdecydować, który tytuł jest poprawniejszy. Jak dodaję japońskie bajki, to tytuł z imdb daję zwykle na alternatywę, a tytuł oryginalny biorę z bardziej wiarygodnego źródła. Ważne, by zapobiec ewentualnemu powstaniu dubla.

Tytuły FDB.PL

Poproszę konkretny przykład. :P

Są tu w sumie użytkownicy mający taki system oceniania (10/10 – podobało mi się, 1/10 – nie podobało, a oceny od 2 do 9 nie istnieją). :P

Dłużył mi się. 3/4 filmu to sceny albo bez szerszego kontekstu, albo kompletnie denne (z wątkiem romantycznym na czele). Końcówka, choć ładnie zrealizowana, trąci jak dla mnie głupotą. Do zalet zaliczę momentami bardzo ładne ujęcia i Fondę w głównej roli.