Sceny, w których "latają" na tym swoim sprzęcie, wyglądają kiczowato do bólu. :D
4+/10 – Rozczarowałem się. Ot, kolejne familijne filmidło z naiwną fabułą jakich sporo i niczym specjalnie się nie wyróżnia. Dzieciaki może i kilka razy się zaśmieją, ale dorośli już niezbyt.
6/10 – Nawet niezły, klimat jakiś tam ma. Szkoda tylko, że pod koniec robi się z tego maraton głupot charakterystycznych dla filmów o ofiarach i ścigających je mordercach. Poza tym do roli Caseya pasowałby raczej dzieciak wyglądający o kilka lat młodziej.
W Maxie Paynie było nawet kilka fajnych scen slow motion (koniec końców cecha charakterystyczna gry zobowiązuje). W sumie ten film nie miał więcej zalet. :P Jak tak pomyślę, to slow motion to taki element kina, który ciężko mi zapamiętać, jeśli nie jest jakąś cechą charakterystyczną danego filmu (jak w Matrixie)
ps: literówka na 2. miejscu (Noe → Neo).
7/10 – Przyjemna bajka. Nawet zabawna, z nie najgorszą fabułą i ładną animacją (zwłaszcza włosy Tip). Soundtrack trochę za bardzo na jedno kopyto. Gdybym nie oglądał z polskim dubbingiem, to Rihanna wychodziłaby mi pewnie bokiem. :P
5/10 – Zabrakło mi w tym filmie m.in.:
- przemiany Adama w He-Mana (ba, nic w filmie nawet nie sugeruje, kim naprawdę jest He-Man)
- Orko oraz Bojowego Kota (choć ciężko byłoby ich dobrze zrobić, więc może to i lepiej)
- demonicznego śmiechu Szkieletora
Plusy? Dolph jako He-Man wypada nieźle.
5-/10 – Fakt faktem jest to film skierowany głównie do młodszych, ale ciężko tym usprawiedliwiać napisaną na kolanie fabułę, bardzo ubogą kreskę i absolutny brak klimatu. Dzieciaki mogły cieszyć się już o wiele lepszymi bajkami o Batmanie. Na plus szczypta humoru, głównie dzięki obecności Arrowa i Flasha.
Te walki są zrobione tak rewelacyjnie, że można wręcz odnieść wrażenie, iż biją się naprawdę. :D Świetne tempo, niemałe napięcie, niezłe postaci to tylko niektóre z zalet tej produkcji. Jak najbardziej polecam każdemu fanowi filmów akcji. Fabuła w sumie nieistotna, tu ma się dziać! 8/10
5/10 – Koło Ptaków Hitchcocka to nawet nie stało, ale nie jest to jakiś kompletny gniot. Sceny z atakami kruków zrobione są całkiem fajnie, choć film cierpi na częste braki napięcia.
O proszę, a ja jeszcze wersji z 1983 nawet nie widziałem. Trzeba nadrobić. :P
Proszę czekać…