4/10 – Po mającej swój klimat części pierwszej i wypełnionej czarnym humorem "dwójce" przyszła pora na trzecią odsłonę serii. Wspomnianych cech poprzedniczek nie uświadczyłem, a do tego znacznie ograniczono ilość scen gore. Nic ciekawego.
Szczerze mówiąc, do tak niskiej oceny przyczyniła się moim zdaniem bardzo duża ilość "jedynek" wystawionych "w imię zasad" przez osoby, które nawet tego filmu nie widziały (oraz przez facetów, którzy postanowili robić w walentynki za męczenników). Wśród osób, którym podobała się książka (a do nich skierowana jest przecież ekranizacja), zbiera raczej pozytywne opinie.
Sam tego filmu nie widziałem i pewnie nie obejrzę.
Moim zdaniem nie jest tak źle. Bardziej jest to film młodzieżowy niż familijny, bo zwierzaków trochę za mało, ale jakiejś wielkiej nudy tu nie ma. Choć gra aktorska rzeczywiście nie za wysokich lotów. ;) 5/10
Fajnie, że tym razem poznajemy historię z perspektywy tego złego. Zawsze to jakaś odskocznia, mimo że wręcz oczywistym jest, jak to się potoczy. Tak nawiasem – wydaje mi się, że polskie tłumaczenie imienia głównego bohatera niezbyt oddaje to, że odnosi się ono do jego inteligencji. 6/10.
4+/10 – Da się obejrzeć bez bólu i ziewania. :) Czasem można się uśmiechnąć, choć trochę więcej humoru by nie zaszkodziło. Efekty specjalne ujdą w tłoku.
4/10 – Słabo. Kolejny film familijny z gadającymi zwierzakami, na którym dzieci może i będą bawiły się dobrze, ale dorośli już niekoniecznie.
Najgorzej, jak ktoś miał wcześniej kontakt z komiksem albo chociaż z serialem animowanym Garfield i przyjaciele. Wtedy podczas filmu aktorskiego można się zastanawiać: "Co to, u licha, jest?". Jedyną cechą wspólną są imiona bohaterów. Nic więcej.
Może mi to ktoś sprawdzić?
http://fdb.pl/contents/load/602795
Przez brak osoby w bazie stanąłem w uzupełnianiu nagród, a nie chciałbym luki zostawiać. : P
edit: już sprawdzone, dziękuję.
> Co do osiągnięć itd. teksty na nich są mało czytelne.
Jak najedziesz na odznakę kursorem, to od razu pojawia się, za co ona jest. :)
Mnie się całkiem podoba, tyle że szara odznaka kojarzy mi się z najniższym, a nie najwyższym poziomem odznaczenia. ^^ No i warto to jeszcze rozbudować, bo niektórzy nie mieli nawet przyjemności z dążenia do następnego poziomu w niektórych kategoriach. :)
Domyślam się, że w tamtych czasach niektóre sceny robiły takie wrażenie, że ludzie nie mogli zebrać szczęk z podłogi. Nawet dziś bardzo fajnie się go ogląda. Naprawdę warto. 8+/10
Proszę czekać…