Zgadzam się, ten film to kompletne nieporozumienie. Ciężko tu znaleźć jakąkolwiek zaletę, chyba że wziąć pod uwagę samą obecność McConaughey i Zellweger. 1/10
Całkiem niezły film o rozbitkach. Ich dwóch, ona jedna, a każdy cwańszy od pozostałych. Obyło by się jednak bez tej babki odprawiającej voodoo. 6/10
No i Kelly Brook… cieszy oko. ;)
7/10 – Udana kontynuacja. Znów jest sympatycznie i z humorem (choć tło jest poważniejsze – akcja dzieje się podczas wojny). Miło było jeszcze raz spotkać się z kapitanem Hakiem. Jak dla mnie to jeden z fajniejszych czarnych charakterów w filmach animowanych. :)
Znajdzie się kilka niezłych scen, jak na przykład "żniwa" albo skórka od banana nokautująca kosmitę, jednak sam film jest dość mocno prymitywny (miejscami w stopniu niestrawnym). Mimo to od biedy da się obejrzeć (tylko po co?). 4/10
Ruszysz gówno, to śmierdzi – wersja ekstremalna. Mocny film, porządnie trzyma w napięciu. 7+/10
4/10 – Ujdzie w tłoku. Film o ludziach, którzy oglądają film, a właściwie 3 scenki z tajemniczego VHS-a. Jest tu kilka niezłych scen gore, a poza tym nic ciekawego. W dodatku druga scena niezbyt pasuje do reszty filmu, dając widzowi wrażenie nieprzemyślanej mieszanki.
7/10 – Nawet mi się podobała, choć to w dużej mierze zasługa strony wizualnej – lubię ten lalkowy styl (zwłaszcza że zbrzydły mi już wyglądające prawie zawsze tak samo animacje komputerowe). Słabo wypada natomiast fabuła, która jak dla mnie jest niezbyt wciągająca.
Mnie bardziej przywodzi na myśl kultowe Kunio-kun no Nekketsu Soccer League (Goal 3) na Pegasusa.
Bardzo fajna komedia. Kompletnie oderwana od rzeczywistości. Lubię taki humor, więc na nudę nie narzekam.
Napiszę tylko, że jak go obejrzałem (ładnych kilka lat temu), z miejsca uznałem go za najlepszy film, jaki kiedykolwiek widziałem. I taka opinia utrzymuje się u mnie do dziś. Oczywiście 10/10
> miodzik o 2014-12-17 22:11 napisał:
> Nie wiem czy Cię moja odpowiedź usatysfakcjonuje, ale skoro chcesz wiedzieć ile
> "średnio" to mogę Ci powiedzieć, że miesiąc – niektóre treści są zatwierdzane w
> ciągu godzin lub powiedzmy doby, a niektóre (np. obsady) w ciągu nawet 2 m-cy -
> średnio więc to miesiąc, ale to w sumie nic nie znaczy, bo wszystko zależy co to
> za treść ;)
Widzę, że trochę nieaktualne. :D
Proszę czekać…