No właśnie dzisiaj miałem nieprzyjemność obejrzeć to coś, a Stalińska faktycznie, włącznie z charakteryzacją. Masakra jakaś. Ale ja i tak nigdy jakoś za tą aktorką nie przepadałem.
Ładna i utalentowana! Za rolę w Deszczowym dniu w Nowym Jorku daję jej z wielką przyjemnością ocenę osiem. Będzie z niej bardzo dobra aktorka.
Po obejrzeniu filmów W deszczowy dzień w Nowym Jorku i Tamte dni i tamte noce wróżę mu dobrą przyszłość aktorską. Co prawda zagrał w Diunie (i to całkiem dobrze), no ale to wypadek przy pracy :) Taki żarcik. :)
G E N I A L N Y film!!! Czuć Woody’ego Allena na kilometr. Nawet gdybym nie wiedział jaki jest reżyser filmu, to i tak bym był pewien, że to Woody. Jak zwykle przegadany, ale za to jak! Kocham za to Allena. Rewelacyjne role młodych: przede wszystkim Elle Fanning, ale również Timothée Chalamet. Będzie z nich pożytek dla filmu.
To chyba miała być farsa, a wyszło jakieś nieporozumienie. Burton, chłopie, coś ty stworzył??? Miał tam jakąś koncepcję w głowie, ale wyszło jak wyszło. Ale kto to wie, może tak miało właśnie być. Ja tego nie kupuję. Na plus aktorzy.
Ostatnio sobie obejrzałem po raz drugi chyba Włoską robotę. Nawet nie ma porównania do Angielskiej roboty. To zupełnie inny klimat. Tutaj nudzić się nie da.
Eeeeee. tylko krowa nie zmienia zdania :) Obniżyłem po kolejnym obejrzeniu notę z siedem na sześć. Wahlberg mi jakoś na nerwy działa. Poza tym mam wreszcie porównanie do oryginału i wypada dużo słabiej. Angielska robota znacznie lepsza.
Wspaniały film, remake z Wahlbergiem i Stathamem z 2003 roku to już nie to. Polecam wszystkim obejrzeć pierwowzór! Michael Caine jak zwykle bezbłędny.
W swojej prostocie film był po prostu genialny. Zero CGI, masa kiczu szczególnie w scenografii, ale jaki klimat! Do tego muzyka, jest rewelacyjna historia i dobrzy aktorzy. Co tu więcej chcieć?
Proszę czekać…