Można obejrzeć dla samego Martina Lawrence’a i tyle. Nie ma się co za dużo spodziewać. Generalnie za całą tą serią nie przepadam. No ale jedynka to jednak w miarę błyszczała.
Od momentu obejrzenia go w rewelacyjnym Baby Drive, od razu jego ocena u mnie podskoczyła. Ma siódemkę jak nic. Młode pokolenie, po którym spodziewam się wiele.
Dobry film wojenny w konwencji luźnej, przygodowej ze wspaniałą obsadą: Roger Moore, Telly Savalas, Stefanie Powers, David Niven, Claudia Cardinale, Cała plejada. aktorek i aktorów. Aż dziw, że tu żadnego komentarza nie ma.
Dobry reżyser i scenarzysta. Nie wszystko mu wyszło, jak dla mnie oczywiście, na przykład Scott Pilgrim kontra świat, no ale jest kilka perełek, jak Baby Driver czy Przygody Tintina. Ogólnie 7 / 10.
Komedia rozwija się dość powoli. Początek może zniechęcić. Ale warto obejrzeć. Co prawda dzisiaj obejrzałem po dłuższym czasie i już trochę nie to. Nadal jednak warto. :)
Średni aktor. Kojarzę go z kilku epizodycznych ról. Zdaje się, że głównie serialowy. Ani nie przeszkadza i nie denerwuje, ani też nie zaskakuje czymś wybitnym.
No i Brad ma rację i tak trzymać. Paul Thomas Anderson może bardzo płodny reżysersko nie jest, ale wychodzą wspaniałe produkcje. Że wspomnę chociażby rewelacyjną Magnolię. Życzę Bradowi z całego serca współpracy z tym bardzo dobrym reżyserem.
Do trech razy sztuka i się udało, dno osiągnięte. :-) Ale to było do przewidzenia, już się to zaczęło w jedynce. Gratuluję twórcom wytrwałości i Zacowi też.
No po co to, na co. Jedynka była bardzo słaba i to samo jest z dwójką. Niski poziom musicalowy. W zasadzie to się nie powinno nazywać musical. Powtórka ze słabej rozrywki.
Żenująco słabe. Poziom muzyczny tragiczny, żadnego tu czaru nie ma, klimatu. Musical nie jest moim ulubionym gatunkiem, no ale są klasyczne już produkcje, które zawsze z chęcią obejrzę. Do tego zero jakiejś historii.
Proszę czekać…