Ja rozumiem, że romanse rządzą się swoimi prawami, no ale można zrobić porządny film w tym gatunku. Ten jest po prostu strasznie przeciętny. Natalie Portman jak to ona, profesjonalistka, chociaż szkoda ją na takie filmidło, no największym błędem było zatrudnienie nijakiego jak zwykle Ashtona Kutchera. Ten gość powalił film. Do tego historia bardzo przeciętna. Z bólem da się obejrzeć.
Western został przeze mnie wczoraj odświeżony. Akurat leciał koło południa w telewizorni. Zwiększam ocenę z 7 na 8. Znakomity film. Role Rocka Hudsona i Deana Martina bezbłędne. Do tego urocza Susan Clark. Tylko polecać.
@Chemas Ważna sprawa jeśli chodzi o nazwy z obsady i ekipy.
UWAGA
Proszę nie usuwać osoby z obsady lub ekipy w filmach nieanglojęzycznych na podstawie braku w IMDb bez potwierdzenia w dodatkowym źródle oraz w filmach polskich na podstawie braku w bazie Film Polski. W razie wątpliwości należy dopytać osobę, która dodała, o źródło.
Chodzi o to, że są pozycje, których po prostu w najważniejszych bazach nie ma.
Założyłem osobny wątek w tej sprawie:
https://fdb.pl/forum/temat/42582-wazna-sprawa-jesli-chodzi-o-nazwy-z-obsady-i-ekipy
W podstawach dodawania nazw soszedł w poradniku taki zapisek:
UWAGA
Proszę nie usuwać osoby z obsady lub ekipy w filmach nieanglojęzycznych na podstawie braku w IMDb bez potwierdzenia w dodatkowym źródle oraz w filmach polskich na podstawie braku w bazie Film Polski. W razie wątpliwości należy dopytać osobę, która dodała, o źródło.
Chodzi o to, że są pozycje, których po prostu w najważniejszych bazach nie ma.
Przykład:
Z pewnego wywiadu z byłym polskim aktorem znanym z filmów młodzieżowych Bogdanem Izdebskim:
https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?p=603238#603238
wynika, że pierwszym filmem, w którym zagrał był film "Czarodziej" a nie serial "Tomek i pies" (słowa aktora).
Cytat: "Wiemy już, że (wbrew danym z Internetu) to nie serial Tomek i pies był twoją pierwszą produkcją, tylko film Czarodziej.
Tak, ja grałem w wielu filmach, których Internet nie podaje. To był Czarodziej, Klub Odkrywców, Chata Robinsona… To były produkcje telewizyjne."
Mam zamiar poszukać źródeł i pododawać, u nas w bazie na przykład nie ma filmu Czarodziej w ogóle i nie tylko u nas.
Byś może będę się posiłkował tym wywiadem jako źródłem. Ale najpierw sprawdzę inne źródła.
@Aladyn pochwalony :-)
Z dużej jak każdy skrót, po prostu u nas na liście w poradniku wszystkie skróty są z małej więc i jak tak wpisałem, żeby było jednolicie. Ale wiadomo, że jak na początku roli to z dużej W sumie nie wiem dlaczego ten spis jest z małej, ja go nie zakładałem. Chyba, by to trzeba poprawić na duże litery, co sądzisz?
Mateusz, jak mniemam chodzi ci o serial, oczywiście Ks., bo rola to Ksiądz Mateusz (patrz chociażby FP, ale i w czołówce też jest ksiądz – chyba, bo jakoś nigdy na to uwagi nie zwracałem), tylko serial nazywa się Ojciec Mateusz.
P.S. Będzie spore uzupełnienie skrótów niebawem.
Melanie Griffith jest w tym filmie nieziemska, Craig Wasson jest niesamowicie wiarygodny. Scena z lękiem wąskich przejść legendarna. Klasyk! Jeden z lepszych filmów de Palmy.
@Chemas
Dodany nowy skrót do roli:
@Marac Tylko i wyłącznie z powodów członka Forum Miłośników Pana Samochodzika :-) A tak w ogóle to mi się gdzieś w necie napatoczył, więc pobieżnie luknąłem.
Bardzo przyjemna francuska komedia sensacyjna z moim ulubionym aktorem Jean-Paul Belmondo. Ogląda się znakomicie, jest zabawa i o to chodzi!!!
Obejrzałem w niedzielę w kinie i potrzebowałem aż dwa dni, żeby sobie przemyśleć to co widziałem. Kino jak to kino wiadomo, tam każdy spektakl będzie inny niż w telewizorni. Bo to jednak ekran, dźwięk, sam klimat. Nie ma o czym mówić. To nie ma porównania.
Dlatego też mam właśnie problem z oceną filmu. Ja już miałem problem z pierwszym Gladiatorem, który zawsze mi się wydawał taką trochę wydmuszką ze znakomitym aktorem. Nie będę ukrywał, że poszedłem na drugą część tylko dlatego, że reżyserem jest Scott.
Scott nadrobił historię starożytną i nie popełnił błędów z jedynki.
Generalnie film jest bardzo widowiskowy i w kinie ogląda się go super. Chociaż sama historia się lekko ciągnie, ale nie jest źle.
Natomiast problem polega na tym, że film jest kalką jedynki. I to jest największy problem. Czyli nie dostałem czegoś nowego, tylko powtórkę z rozrywki.
Nikomu nie odradzam obejrzenia filmu, ale też nie namawiam. To wszystko kwestia gustu, jak zwykle, jeśli chodzi o twórczość. Ja jestem w zasadzie zadowolony, bo to był dla mnie miły seans, no ale nie rewelacyjny. I na tym zakończę tą krótką rozprawkę. :-)
Proszę czekać…