Uwielbiam faceta. Jest nieziemski. Potrafi w prosty sposób zagrać zwykłego bandziora, ale też potrafi to zrobić w sposób taki, że chwyta za serce. Przykład Leon i rola Tony’ego. Mistrz!
Mam na liście wiele filmów z jej udziałem do nadrobienia. Dopiero dzisiaj na to zwróciłem uwagę. Wypłynęła jak nic w Leonie. Chwała Bessonowi i jej talentowi. Daje sobie dobrze radę.
Nie uważam tego filmu za jedyny wartościowy Luca Bessona. O nie! Do pewnego momentu gość bawił się formą podobnie jak QT. Natomiast jest to film, który wyniósł Reno, i tu też można się czepiać aktorstwa, tak samo jak Luca reżyserii i pomysłów na filmy. :) Takie życie.
Niesamowity czeski film Jiri Menzela. To był mistrz. Dzięki wielkie dla TVP Kultura, że mogłem to dzieło obejrzeć. Rudolf Hrusínský jest niesamowity w tym filmie!!!
Nowości w rolach:
Dwa skróty:
Kard. – kardynał
Woj. – wojewoda
I Gubernator jako stanowisko piszemy na początku!
Podobnież burmistrz.
Kurczę blade, ja dopiero sobie przypomniałem, że był taki serialik. Pewnie, że się oglądało za gówniarzerii. A przypomniałem sobie, w trakcie szukania na youtube muzyki ze znakomitej serii z Sellersem. Jaki to los przewrotny bywa. :)
Za dużo to Pan sobie nie pograł, ale jako Michael Samuelle w serialu Nikita był dobry. Takie ciacho męskie, które po prostu było do fabuły niezbędne. Dobrze się uzupełniali z Pete Wiliams.
Ohhh, się oglądało za gówniarza. Serial znakomicie osadzony na historii z filmu Nikita Luca Bessona! Pooglądałbym jeszcze z chęcią. Zjawiskowa Peta Wilson i takie ciacho dla was kobietek Roy Dupuis.
Przeczytałem post niżej koleżanki Roksany i obejrzałem ponownie i doszedłem do wniosku, że mocno nie doceniłem tego filmu. Film z młodości. Znakomity. Szkoda panie Besson, że później już różnie bywało. Polecam też serial.
Wczoraj byłem w kinie. Jestem pod wielkim wrażeniem! Robot, który wychowuje zwierzęta na ludzi :-) Wyłamując się przy tym z programu. Bardzo mi przypominał WALL-E. Przesłanie wielkie. Disney dał wreszcie radę, bo słabo było. Antropomorfizm jest, że tak powiem scalony ze wszystkimi bajkami, ale w tym przypadku powstało coś wspaniałego. Dodam jeszcze, że film nie jest tylko zabawą w stylu Shreka, ale jest dużo momentów humorystycznych i śmiałem się zdrowo razem z dzieciarnią. I z ich mamami i tatusiami :-) Nikt nie oszczędzał na głosie. W pewnym momencie sobie pomyślałem, że to nie jest film dla dzieci, no bo przesłanie, wiele alegorii, itp. Ale później już po seansie sobie pomyślałem, że być może dzieci są od nas staruchów, mądrzejsze…
Proszę czekać…