Aktywność

Wielki step (2022)

Nudziłem się dzisiaj trochę, skakałem pilotem po kanałach i trafiłem na ten film na Pulsie. Mówię sobie, a co tam obejrzę. No i mnie zaskoczył. Naprawdę niezła produkcja, a kazachska. Jest dużo historii nam nie znanej, intryga i dobre sceny bitewne. Pewnie, gdybym był bardziej w temacie historii Kazachstan, to może i ocena byłaby wyższa. Na pewno znacznie i to znacznie lepszy od beznadziejnej Korony królów i kontynuacji.

Jak zwykle przezabawny zestaw skeczy. Mistrzowskie. "Czy we wtorki pani mąż chodzi na dekoracyjne postarzanie drewna. Nie, mój mąż chodzi na aromaterapię" A dwaj panowie w łóżku "Mówiłem ci byś nie mówił o postarzaniu drewna, a ja ci byś nie mówił o aromaterapii"

Tworzenie takich filmów, podobnie jak porąbane Piły czy Hostele uważam za chore. Za chorych uważam też twórców czegoś takiego, co nazywane jest "filmem". Dziwię się mocno wszystkim, którym się film spodobał. Coś z wami chyba nie tak. A swoją drogą powinno się rozdzielić gore od horroru.

Rocketman (2019/I)

Nie jestem fanem musicali, a ta muzyczna biografia mocno zahacza o ten gatunek filmowy, mimo to film bardzo przypadł mi do gustu. Taron Egerton, który grał rolę Eltona, odwalił tu wielką robotę, rewelacyjny. Ale nie tylko on, cała reszta aktorów również, szczególnie odtwórca młodego Eltona (czyli jeszcze Reggiego), Matthew Illesley zrobił na mnie duże wrażenie. Dobrą biografię muzyczną jest ciężko zrobić, ta wyszła znakomicie.

@89Keradius bardzo dobrze, że odkopałeś ten temat.

@ar23s @Grzegorz_Derebecki @fredaser moim zdaniem opcja usunięcia ktora, to nie jest dobre rozwiązanie. Bo raczej pustych (bez filmografii) dubli nie ma I co wtedy z filmografią?

Słabe, po prostu słabe. Po tych dżentelmenach można było się spodziewać znacznie więcej. Dodatkowo jeszcze nie zawsze przepadam za Martinem. Humor wymuszony, pokazy min Murphy’ego również. Nie pośmiałem się.

@Chemas

Dodane do synonimu głównego ogrodnikahead greensman

Oraz dodane do listy określeń ról pisanych przed imieniem i nazwiskiem:

  • Oficer
  • Funkcjonariusz

Pasję obejrzałem tylko raz i już później nie chciałem wrócić do seansu. Nie, że nie podobało mi się, po prostu dla mnie za mocne. Bardzo jestem ciekaw Wskrzeszenia i tych innych wymiarów. Na pewno obejrzę!

Bardzo dobry film. Takie trochę wymieszanie 12 małp, Deja Vu z Denzelem i Efektu motyla, ale z wartością dodaną od siebie. Gyllenhaal kolejny raz potwierdza, że doskonale sprawdza się w takich rolach w takich filmach. Super się ogląda.