Aktywność

Pulp Fiction (1994)

Wczoraj obejrzałem po raz n-ty. Ciekawie się ogląda tak wybitny film, którego wydaje się, że zna się, a jednak… Podniosłem właśnie ocenę na 10. To jest arcydzieło kinematografii. W tym filmie jest cała masa smaczków, które sprytnie wkręcił Tarantino. Dialogi majstersztyk. Widać zabawę kinem. Jeszcze raz powtórzę, możesz oglądać 20 raz i dalej jesteś zadziwiony/a.

''Chłopi'' mają już ponad 1,5 miliona widzów!

Całkowieice się nie dziwę!!! Kto jeszcze nie oglądał musi koniecznie ten projekt obejrzeć. To jest taka innowacyjność w podejściu do sztuki i to naszej, że się to w głowie nie mieści.

Pełzaki w Paryżu (2000)

Heh, tak samo słabe jak te Pełzaki z bobasem z 1998 roku chyba. Nawet jeszcze gorzej. Jak już w tamtym temacie pisałem, kreska jest przyjemna, ale treściowo to masakra jakaś. Słabo. Przy okazji, kto wymyślił zamiast Pełzaków Rugratsy? Miałem problem ze znalezieniem w bazie. Zaraz rto poprawię.

Pełzaki: Gdzie jest bobas? (1998)

Słabizna jak nie wiem co. Kreska fajna, przypominająca stare kreskówki, ale scenariuszowo tak głupie, że mnie głowa rozbolała. Że też takie filmy się produkuje dla dzieciaków!

Christopher Lloyd (I)

Facet ma wielki dar do tworzenia bardzo charakterystycznych postaci filmowych i to nie jakichś tam epizodycznych. Weźmy chociażby doktora Emmetta Browna w cyklu Powrotów, czy też Festera w Rodzinie Adamsów. Mistrz!

Rodzina Addamsów (1991)

Dzisiaj sobie po raz kolejny (do śniadanka ma się rozumieć :) ) obejrzałem ten film. Jest po prostu uroczy. Anjelica Huston jest cudna, Raul Julia bardzo stylowy i amancki, ale to co w tym filmie zrobił Christopher Lloyd jako wujek Fester, to przechodzi ludzkie pojęcie. Mistrzostwo! Zwiększam ocenę na 9!

Producenci ''Wiedźmina'' nie słuchali rad Andrzeja Sapkowskiego

Faktycznie, że Andrzej wcześniej wyrażał się o produkcji Netfliksa z lekceważeniem, a teraz czytam o jakichś radach. Oj Andrzeju, coś tu nie tak… A tak w ogóle to mam tą produkcję gdzieś. Będę może obrazoburcą, ale stwierdzę, że nasza polska (biedna bo biedna) ekranizacja była o niebo lepsza, bo oddawała ducha tego cyklu powieściowego. Do tego dochodzi gra oczywiście, a Netflix jak zwykle spartolił i jak zwykle liczy, że jakaś kasa na początku wpłynie za subskrypcję, a reszta to nieważne.

Harmidom (2016 - )

Obejrzałem z ciekawości parę wyrywkowych odcinków i stwierdzam, że to jest słabe i głupie. Kreska jak kreska, typowa, prosta i może być, ale ten kto wymyślał scenariusz niech sobie lepiej obejrzy porządne stare bajki dla dzieci, jak Krtek, Reksio, czy Bolek i Lolek. Nie polecam.

Zadanie specjalne (2005)

"Jestem tak poważny jak minister edukacji" – tekst na poziomie sucharów Strasburgera :) W ogóle cały scenariusz jest dość słaby, mimo to film ogląda się całkiem całkiem. Taki tam odmóżdżacz z Norrisem i Pacułą.

Ptasiek (1984)

Mocny, przerażający i jakże smutny film. Do tego znakomite powiązanie z Wietnamem, trochę mi przypomina w tym Łowcę jeleni. Alan Parker to jednak był znakomity reżyser, do tego jeszcze muzyka Gabriela. Znakomite. To były czasy, gdy Cage jeszcze potrafił zagrać realistycznie.

Proszę czekać…