@Darth_Artur
> marcin_marcinek o 2010-02-14 12:13 napisał:
> Końca nie widać? Ile można robić filmy bazujące na tym samym?
Nie rozumiem ludzi piszących takie posty, co ci przeszkadza że kręcą kolejne części? Jak się nie podobają to nie oglądaj. A w wypadku horrorów to jakby tradycja filmowa że powstaje ich tyle części, tu parę przykładów:
http://fdb.pl/szukaj?query=A+Nightmare+on+Elm+Street
http://fdb.pl/szukaj?query=friday+the+13th
http://fdb.pl/szukaj?query=The+Texas+Chainsaw+Massacre
itp.
Ja bardzo lubię stare filmy w tym klimacie. W ogóle wczoraj oglądałem dokument o atlantydzie i tak se pomyślałem ze chyba był jakiś stary film o tym, dzięki za podanie tytułu:)
Dobra rola Foster, poza tym nic szczególnego. – Film wywołuje raczej mieszane uczucia. Obok dobrej gry aktorskiej mamy nudnawy i przewidywalny scenariusz. Fakt że pokazuje jak trudna i skomplikowana jest walka o swoje prawa w sądzie, to jednak nie sprawia żeby widz szczególnie wciągał się w historię. Strona techniczna filmu również nie powala. Natomiast dużym plusem filmu jest rola Jodie Foster, więc polecił bym film głównie fanom tej aktorki.
Ocena 7/10 (gdyby nie Foster było by 5)
Zuooooo…
Oni wyrzutów sumienia nie maja jak taką herezje czynią? Choć graficznie smerf nie jest zły, ale ten scenariusz to masakra.
Byle tylko nie miało "star wars" w tytule…
Dla mnie najważniejszy film SF Ridley Scott nakręcił 3 lata później. Oczywiście nie mówię, że Alien jest zły, wręcz przeciwnie im więcej go oglądam tym bardziej mi się podoba, ale miejsce na szczycie jest zajęte:)
> mars228 o 2010-01-20 12:06 napisał:
> 2. Oceny (jako takie)
> Przy ocenie filmu mam kilka kryteriów min. scenariusz, realizacja, obsada,
> reżyseria plus efekty :)
> Może fajnie byłoby OCENY "podzielić na tego typu składowe (wynik jest ciekawy :)
> )?
Na dole strony filmu możesz zostawić komentarz i tam opisać czy ci się bardziej podobał scenariusz, czy gra aktorska czy efekty. Tam też możesz napisać ile masz lat… i generalnie wyrazić wszystkie swoje myśli na temat filmu. Dla mnie komentarz jest ważniejszy i bardziej wartościowy niż ocena, bo więcej mówi, ja często najpierw pisze co myślę a potem dopiero klikam na ocenę.
Można zrobić tak jak mówi Hsi_Nao, albo jakoś w grupy posegregować względem ważności, nie znam się na programowaniu więc nie wiem co będzie łatwiejsze i lepsze. Ale generalnie im dłużej przeglądam fdb tym bardziej sądzę że by się przydało, bo np. wcześniej wymieniony film "Wasabi Hubert Zawodowiec" ma dość dużo słów kluczowych i w wielu miejsach wyskakuje np. jest w rekomendacjach do Dark Knighta, co mi zupełnie nie pasuje.
> Przydały by się również jakieś testowe zestawienie co np powinno być w rekomendacjach Między słowami by ocenić skuteczność.
Jeśli to będzie pomocne to ja mogę napisać co moim zdaniem powinno być w zestawieniach filmów sci-fi i jakie słowa kluczowe były by ważne, bo to dość łatwy gatunek na rozpoczęcie i sprawdzenia, bo podobieństwa i różnice w filmach są dość oczywiste.
> Trophy o 2010-01-19 17:55 napisał:
> Ale dlaczego takie byle co się dobrze sprzedaję?
Moja teoria jest taka ze generalnie tak naprawdę mało ludzi się interesuje muzyką, filmem itp. po prostu słuchają muzyki, ale jak się zapytasz czego konkretnie to mówią że tego co jest w radiu. No ale jak im się coś w tym radiu spodoba to może kupią płytę albo pójdą na koncert – czyt. można na nich jakoś zarobić. Ale żeby wszystko było jak należy muza musi być odpowiednia, czyli nie wybijająca się w żadną stronę ponad przeciętną, czyli najlepiej słowa o miłości, bicie na 4/4, proste instrumenty bo taka trafi najlepiej w gust kogoś kto nie interesuje się tym, bo nie jest zbyt radykalne, zbyt trudne itp. jest proste i "ładne". Podobnie jest z filmami, gdzie dużo ludzi na komedie romantyczne bo to jest taki nie wybijający się ponad przeciętną temat.
Na szczęście ostatecznie nie jest tak źle bo są ludzie co mają jakiś dziwny gust i jest ich sporo dzięki temu dobrze się sprzedają płyty takich zespołów jak np. Vader czy Behemoth.
> dannyXXX o 2009-12-30 19:43 napisał:
> Wiadomo artysta nie moze stac w miejscu,musi sie rozwijac.Mozna zmienic styl,nie
> wiem…z metalu na rock,z techno na dance…ale na Boga ludzie nie da sie
> przeskoczyc z ciezkiego rocka na disco polo czy techno.
Tylko że w muzyce (szczególnie w polskiej) jest tak że jak jakaś babka gra ROCKA to prędzej czy później przestawi się na POP. Jest to bardzo wkurzające zjawisko ale niestety z tego co widzę bardzo popularne. Podam tu kilka przykładów:
-Doda, pewnie mało kto jeszcze pamięta jak brzmiał pierwszy kawałek Virgin:
http://www.youtube.com/watch?v=R8wto8Qz1Lg
słychać gitary, wokal jest rockowy,
-Łzy, był to co prawda soft rock, ale całkiem przyjemnie się ich słuchało i mieli parę spoko kawałków, a teraz Wyszkoni jakieś w ogóle nie wiadomo co gra.
-no i właśnie ostatnio Chylińska, która jednak długo wytrzymałą przy rocku
Hmmm teraz sobie więcej nie przypomnę, ale chyba widać o co mi chodzi.
> Trophy o 2009-12-30 20:37 napisała:
> I kompletnie nie zgadzam się z tym, że w radiu leci sam shit. Widocznie nigdy go
> nie włączałeś, albo po prostu Twoje słuchanie opiera się tylko na stacji RMF FM
> albo Radio Zet.
Tylko że kiedyś w tych radiach leciała normalna muza, ja się w sumie nie dziwie że artyści się przestawiają na POP, jak obecnie innej muzy w popularnych mediach nie uświadczysz.
> justangel o 2009-12-30 21:14 napisała:
> To nie tak:) większość ludzi słucha byle czego, ogląda byle co i podnieca się
> byle czym. Stąd popularność durnych seriali, słabych filmów, łatwej i lekkiej
> muzyki i programów typu Taniec z gwiazdami. I to byle co się łatwo sprzedaje. I
> taka nowa Chylińska świetnie się sprzedaje w tej chwili: to co robi jest
> słabiutką, byle jaką muzyczką, a jej nowy image dużo bardziej odpowiada gustom
> mało wymagającej większości.
Zgadzam się z tym, choć zazwyczaj jak takie coś mówię na głos to ludzie mnie mniej lubią:-p
Proszę czekać…