Artur

@Darth_Artur

Aktywność

Mam już dość!!!! FDB.PL

Szczerze mówiąc nie rozumiem Cie, dodanie wyjątku w tym programie co wymieniłem trwa 10 sekund może. Poza tym jedyna strona która mi źle działała przez flashblocka to youtube i u mnie to jedyny wyjątek. No ale co kto lubi, można albo posiedzieć chwilkę nad programem, albo się cały czas męczyć z reklamami.

Mam już dość!!!! FDB.PL

Polecam firefoxa z flashblockiem, ja nawet nie wiedziałem ze taka reklama jest.

Ronnie James Dio

[*]
Miał po prostu powalający głos. Wielka strata dla świata muzyki.

The Hurt Locker. W pułapce wojny (2008)

Świetny film – Naprawdę porządnie zrobiony film, co mi się najbardziej podobało to to że film był odpowiednio wyważony. Nie zabrakło w nim akcji ani emocji i wszystko było w odpowiedniej ilości i w odpowiednim tonie. Sporo scen z filmu zostaje w pamięci na długi czas, bardzo obrazowo pokazane są trudy wojny. Gra aktorska na zadowalającym poziomie, może rola Morse’a trochę dziwna, ale to epizodyczna rola. Główni bohaterowie są bardzo przekonujący. Do strony technicznej nie mam zarzutów.

Zasłużone 10/10

Imperium słońca (1987)

Trzeba przyznać, że rola Bale’a to właśnie ten element dla którego warto obejrzeć film, choć poza małym Christianem jest tu paru innych aktorów na których warto zwrócić uwagę, jak np. Malkovich. Generalnie bardzo ciekawie pokazana jest relacja między bohaterami granymi przez tych aktorów.

Dzień świra (2002)

> monikawawa o 2010-05-07 10:52 napisał:
> miejscami zbyt przygnebiajacy :-(

Pisać o filmach o życiu Adasia Miauczyńskiego, że są zbyt przygnębiające to jakby napisać o horrorze że jest zbyt straszny albo o komedii, że zbyt śmieszna.

Święci z Bostonu II - Dzień Wszystkich Świętych (2009)

kiepsko:/ – Miałem całkiem spore oczekiwania wobec tego filmu, w końcu to kontynuacja genialnej produkcji. Niestety zawiodłem się, tak jak ktoś wcześniej pisał – bardziej wyszła z tego parodia pierwszej części niż dobra kontynuacja. Zdecydowanie za dużo scen z głupawym humorem, w jedynce było to zbalansowane, tutaj po prostu reżyser przegiął. Wygląda to tak jakby Duffy w ogóle nie miał pomysłu na sequel, scenariusz jak z banalnego filmu gangsterskiego, nie ma w sobie nic do przekazania. Postacie jakieś takie plastikowe, niby barwne i wyraziste z wierzchu, ale tak naprawdę puste, bez głębi np. durnowaty meksykanin czy wszystko wiedząca agentka. Niektóre sceny akcji całkiem przyjemnie się oglądało, ale to zdecydowanie za mało.

SPOILERY
W ogóle twórcy chyba myśleli, że zrobią z tego jakąś epicką trylogię gangsterską, przynajmniej tak można wnioskować po scenach rodem z ojca chrzestnego, pokazujących młodość Noah – i może gdyby grał tam młody deniro to by to do mnie jakoś trafiło, ale w takiej formie było to zupełnie nie potrzebne. Tak samo końcówka z której można wnioskować że w ewentualnej trzeciej części będzie wątek kościelny – podobnie było w III części godfathera.
KONIEC

Niestety jest to jeden z tych filmów które należało zostawić w spokoju i nie kręcić kontynuacji.

5/10

Starcie tytanów (2010)

Może być, ale czegoś brakuje. – Filmy niby się jakoś ogląda od początku do końca, ale nie liczą paru scen jest strasznie suchy. Pozostawia niedosyt, po scenach walk spodziewałem się dużo więcej. Efekty specjalne nie powalają, dokładnie tak jak pisze Grzegorz w swojej recenzji, przypominają wersje z 81r. momentami. Tyle, że stara wersja miała swoją magie, ta nowa jej nie ma, po prostu zwykły film akcji. Poza tym przerobienie tego filmu na 3D to był fatalny pomysł, to po prostu przeszkadza przy oglądaniu.

Raczej szybko o tym filmie zapomnę, jedyne co mi się podobało (SPOILER) to wątek "miłosny", który był mniej banalny niż oryginalny. Przez część filmu się spodziewałem że Perseusz poleci na księżniczkę, a nie na Io. Choć pewne większości osób się nie spodoba to rozwiązanie, bo jest niezgodne z oryginałem i w ogóle z mitologią to jednak mi to nie przeszkadza a właśnie się podoba, ale to chyba dlatego że się stary robię (KONIEC)

Ogólnie naciągane 6/10

rozbieżnosc pomiędzy ja realnym a ja idealnym lub powinnościowym FILMY

Można by pod to podciągnąć taxi drivera, ale nie wiem czy to dokładnie o to chodzi w każdym razie (tu oczywiście SPOILER) on kreuje siebie (sam przed sobą) na bohatera, twardego, nieugiętego obrońce uciśnionych wręcz, idealnie pokazuje to znana scena przed lustrem i sławne "you talkin’ to me?", a tak naprawdę jest społeczną sierotą, wyrzutkiem. W kluczowym momencie tchórzy i ucieka. (KONIEC SPoILERA)

W ogóle potrzebujesz to na uczelnie/ do szkoły czy tak dla siebie?

Avatar (2009)

> pablo75 o 2010-04-08 14:07 napisał:
> Nawet Akademia Filmowa poznała się na tym "filmie",dając głównego Oscara FILMOWI
> "Hurt Locker":))

To było raczej do przewidzenia, że Avatar nie dostanie oscara za najlepszy film (a przynajmniej to wydawało się logiczne). W ogóle tu nie ma nic do "poznawania się" na filmie, przecież nikt nie szedł na niego z myślą że dozna jakiegoś intelektualnego olśnienia. Wszyscy szli z nastawieniem że zobaczą widowisko. Cameron raczej znany jest z tego że w filmach głównie młuce i to mu dość dobrze wychodzi i tyle…

Proszę czekać…