@Darth_Artur
> marasbydg o 2007-03-12 13:36 napisał:
> najważniesze dzielo sf w historii kina!!!
Nie bardzo… niewątpliwie można go nazwać najważniejszym thrillerem SF, ale w ogóle SF było sporo lepszych, ważniejszych (nawet tego samego reżysera:-p). Mi osobiście w Alienie bardziej podoba się scenografia i ta idea "bezdusznego odległego kosmosu" niż sam wątek potwora.
Kto wziął w tym konkursie udział:-p? Bym chętnie zobaczył jak kto wygląda, a nie chce mi się szukać po losowych użytkownikach czy maja fotę w profilu:-p
btw. to musi być zdjęcie twarzy:-p? czy wystarczy że ja na nim będę?
Fajny konkurs, kolejny twórczy, szkoda że nie moja dziedzina:) Jednak fajniejsze takie coś niż losowanie a i pewnie jakieś wyzwanie dla samych organizatorów, bo w końcu nie łatwo wybrać najlepszą pracę.
Przecież w tym filmie było pokazane jak ona zabija niewinne osoby i nikt jej nie usprawiedliwiał poza nią samą. Było widać że ma jakieś tam zaburzenia psychiczne. Więc ktoś musiał niedokładnie oglądać ten film skoro ma takie zarzuty. Fakt że widz może mieć jakieś ciepłe uczucia, ale je wywołuje raczej wątek miłosny który jest w filmie.
> centralny o 2007-07-25 15:57 napisał:
> Moim zdaniem świetna charakteryzacja i rola tej znakomitej aktorki. A jak byś
> wolał/a, żeby mordowała jakaś piękność?? To nie wyglądało by wtedy naturalnie…
> Poza tym musiał to być przedstawiony portret prawdziwego potwora, kobiety
> zepsutej, zniszczonej tak prawdę mówiąc bez uczuć…
Charakteryzacja naprawdę dobra, sama gra zresztą też. Jestem przyzwyczajony, jak większość pewnie, do zupełnie innych jej ról, a nie do roli kobiety menela. W ogóle taka rola chyba ważna dla aktora/aktorki jest, bo pokazuje że jest znana i dobra bo umie grać a nie bo jest ładna.
W ogóle sugerujesz centralny że mordują tylko brzydcy ludzie:-p?
Nie wiem czy rozumiem dalszą część wypowiedzi, twierdzisz ze ona jest bez uczuć czy że została bez uczuć innych tak potraktowana że stała się tym kim jest? Bo jeśli to pierwsze to muszę się nie zgodzić, w końcu to jest historia o miłości. Fakt że miłości zagubionych ludzi, ale jednak.
A na koniec powiem, że film bardzo poruszający, obejrzałem wczoraj, a cały czas siedzi w mojej głowie.
> kuba wajda
> Znając swoje skromne umiejętności, takie COŚ zabrałoby mi może 40 minut w Photoshopie ;)
Nie takie skromne:-p
> mysza_007
> i nigdzie nie widze mojej ulubionej postaci – Vegety…w sumie i zrozumiale bo to pewnie tak jak w serialu > dragonball , a Vegeta pojawil sie dopiero w “z”
Bo to jest jakieś dziwne, że postaci wiekowo są prawie jak w zetce, a to jest o pierwszym DB.
> AnuSs_
> Nie skreślajcie tak od razu “Dragon Ball”. Ja nigdy nie oglądałam tej magi, czy tam anime, ale troszkę mnie ciągnie.
Właśnie dla tego, że nie oglądałaś:-p
Son-Goku, główny bohater tak wyglądał oryginalnie: http://img.photobucket.com/albums/v208/xsyrianx/goku-kid017.jpg
To sobie wyobraź, co myślą fani o tych plakatach.
Gdybyś nie napisał kto to to ja bym za nic nie zgadł:-p tzn. można się domyślić, bo dużego wyboru nie ma, ale jakbym zobaczył plakat bez napisu to by była porażka:-p
Trzeba poczekać na zwiastun, wtedy będzie można jakieś sensowniejsze opinie napisać.
Nie bądźcie tacy:-p Nie wierze że wszyscy zrozumieliście ten film za pierwszym razem i jednocześnie, że was nie zafascynował. Ten film ma w sobie coś co zachwyca, ale przy tym jest dość skomplikowany, motywuje do przemyśleń i prawie zmusza do tego żeby go obejrzeć jeszcze raz. Także obejrzyj go jeszcze raz przy najbliższej okazji.
Pytanie – Mamy pytanie do kogoś kto jest bardziej obeznany, jak to jest z głosem Yody? W filmie CW kto inny daje głos niż w serialu czy to błąd jest? W ogóle kiedyś słyszałem ze tylko Frank Oz ma prawo nakładać głos Yody, no nikt inny tego nie zrobi jak on:-D To jak to jest?
> Nakręcenie WK nie jako filmu lecz jako animacji 3D jakoś nie wydawał mi się dobry.
> Prawda jest taka, że klimatu SW ten film nie ma.
Takie mniej więcej ja mam nastawienie, oczywiście nie widziałem filmu, ale pewnie pójdę do kina. W końcu mówię jeszcze o sobie "fan star wars";) Jak już obejrzę to pewnie coś od siebie napisze, ale to w październiku dopiero bo nie chce mi się jechać na "premierę" zresztą co to za premiera. Mam nadzieje, że również będę mógł stwierdzić iż film był lepszy niż myślałem. Choć martwi mnie akapit dotyczący muzyki, miałem nadzieje usłyszeć znane kawałki z gwiezdnych wojen. Bo nawet jak coś jest totalną szmirą, to jak w tle leci duel of fates, battle of heroes czy imperial march to się przyjemnie ogląda.
Proszę czekać…