@dawidek98
Fajny film. Ale "La strada" jeszcze bardziej mi się podobał. W pełni rozumiałem głównego bohatera granego przez Marcello Mastroianni, gdyż sam uciekam przed przytłaczającym mnie otoczeniem – w dzisiejszych czasach mógłby zapisywać się na różne terapie i chodzić do lekarzy, bo swoją genialność każdy musi przypłacić chorobą psychiczną. Przy okazji fenomenalna muzyka Nino Roty ("Ojciec chrzestny") – co potwierdza mnie w przekonaniu, że był fenomenalnym muzykiem tak jak Ennio Morricone (obydwaj już świętej pamięci).
Jeden z najlepszych filmów historycznych, jakie kiedykolwiek widziałem w swoim życiu. Elizabeth Taylor i Richard Burton zagrali wyśmienicie, charakteryzacja jest nieziemska, scenografia powiewa zdecydowanie starożytnością, muzyka Alexa Northa idealnie dopełnia klimatu całości. Czego chcieć więcej: Hollywood kiedyś stało na bardzo wysokim poziomie. Cztery godziny mi minęły jak z bicza strzelił, wcale się na nim nie nudziłem. Film wogóle nie stoi w miejscu, akcja cały czas do przodu idzie. Każdy człowiek powinien obejrzeć choć raz w swoim życiu. Gladiator, Troja i Królestwo Niebieskie przegrywają z Kleopatrą, Spartakusem, Ben Hurem i Braveheartem.
Z wiekiem do Dustina Hoffmana coraz bardziej się przekonywałem. Stworzył bardzo udaną parę z Robertem Redfordem – bardzo lubię polityczne kino, bo tam mogę dowiadywać się o różnych przekrętach i zabawić się w obserwatora-detektywa. Coś doprawdy wspaniałego!
Jak dla mnie to miejscami bardzo nudnawy. Nie znalazłem praktycznie nic, co wyrwało by mnie z sennego letargu podczas projekcji.
Najlepszy film Olivera Stone’a – przez 3,5 godziny nie mogłem zdecydowanie oderwać wzroku od ekranu. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak genialnie poprowadzono aktorów i wyjaśniano zabójstwo Johna Fitzgeralda Kennedy’ego. Że z góry wszystko było zaplanowane. Kino XX wieku zawsze będzie dużo lepsze od kina z obecnego wieku. Razem z Milczeniem Owiec i Terminatorem 2 to rewelacja 1991 roku.
Żadne komputery nie oddadzą tego, jak podniebne sceny lotnicze to arcydzieło. W dodatku – parę dialogów wypowiedzianych po polsku. Miodzio!
Kapitalne kino. Lubię wracać do tego filmu.
Co tu dużo mówić – jeden z najlepszych filmów w dziejach kina akcji. Harrison Ford i Tommy Lee Jones – duet mistrzowski. Tylko jest jeden mankament – polski akcent, z którego nie jestem ani trochę zadowolony, stąd ocena 9!
Debilizm goni debilizm. Nikomu nie polecam.
Bzdet jakich wiele w obecnej telewizji.
Proszę czekać…