Dawid Burdelak

@dawidek98

Aktywność

Dzień Niepodległości: Odrodzenie (2016)

Ten film po prostu ssie. Nie był on ani trochę potrzebny. Jeff Goldblum już nie gra tak fajnie, jak w pierwszej części. Ronald Emmerich wypala się od "10 000 B.C."

Dzień Niepodległości (1996)

Mnóstwo patosu, ale widowiskowość i gra aktorska wynagradzają to. Kontynuacja dużo gorsza.

Żołnierze kosmosu (1997)

Kolejny bzdet fantastycznonaukowy. Paulu Verhoeven, naprawdę Tobie było to potrzebne?!

Gra śmierci (1978)

Ogromny pozytyw tego filmu to obecność Bruce’a Lee. Co prawda, większość scen to jego dubler. Pojawił się na końcu w paru walkach i pokazał co umie. Żeby wydłużyć jego "występ" parę scen walk puszczono jeszcze raz. Dzieją się, a później jeszcze raz. Ale pojedyncze ujęcia to są. Dobrze chociaż, że jest ten klimat poprzednich produkcji i parę niezłych walk.

Droga smoka (1972)

@tfilippo Wejście Smoka to jest Wejście Smoka.

Droga smoka (1972)

Sceny w restauracji, kiedy główny bohater je kilka talerzy zupy i legendarna wręcz walka z Chuckiem Norrisem. Dla tych scen oraz wspaniałej kreacji Bruce’a Lee warto obejrzeć. Był niesamowity. W dodatku: film kręcony w moim najulubieńszym kraju w Europie, w najulubieńszej stolicy.

Wściekłe pięści (1972)

Sztuki walki oraz wspaniała kreacja Bruce’a Lee wynagradza nieciekawą historię i słabe aktorstwo. Dał radę pomścić śmierć swojego najlepszego nauczyciela i ludzi, co zakazywali wchodzić do ogrodu psom i Chińczykom. Składam gwieździe tego filmu ogromny hołd. Niech świadczy o hołdzie też fakt, że wygrał z Chuckiem Norrisem w Drodze Smoka.

Mucha (1986)

Co za wysmakowany plakat do filmu. Poezja!

Wielki szef (1971)

Może nie tak dobry jak Wejście Smoka, ale fajnie się ogląda.

Bitwa o Midway (1976)

Film fajny ze świetnymi rolami Henry’ego Fondy i Charltona Hestona. Ale jeśli ktoś chce się dowiedzieć więcej na temat działań wojennych na Pacyfiku, to polecam wyśmienitą książkę Zbigniewa Flisowskiego pod tytułem "Burza nad Pacyfikiem".

Proszę czekać…