Jestem mordercą —
Jestem mordercą to kino niespokojne, ale niezwykle konsekwentne w opowiadaniu o ludziach zatopionych w sytuacjach. Interesujące w obserwacjach i skromne w środkach.
przeczytaj recenzję
Wołyń —
Wołyń odbiera oddech i nie pozwala o sobie zapomnieć nie tylko za sprawą historii, która wciąż jest żywa dla wielu odbiorców. Ten film to niezwykła konstrukcja zachwycająca koncepcją, aktorstwem i zdjęciami.
przeczytaj recenzję
Jackie —
Pablo Larraín panuje nad sytuacją i postaciami, wędruje pomiędzy różnymi wydarzeniami. Z małych elementów składa piękny obraz silnej kobiety.
przeczytaj recenzję
Kłamstwo —
Denial wykracza poza ramy obranego kontekstu i bezpretensjonalnie podnosi temat prawdy i kłamstwa, prywatnych przekonań i nieumiejętności kwestionowania powszechnie akceptowanych faktów.
przeczytaj recenzję
Lion. Droga do domu —
Gwiazdorska obsada może zagwarantować filmowi sukces, ale całość zostawia po sobie niedosyt. Lion nie ryczy, nie potrząsa złotą grzywą, ale cicho przemyka przez prozę życia.
przeczytaj recenzję
La La Land —
Damien Chazelle rozrzuca tropy, powoli portretuje swoich bohaterów, pokazując ich z dużą dozą empatii. A przy tym dopieszcza zmysły.
przeczytaj recenzję
Snowden —
Film w dużej mierze opiera się na kreacji Josepha Gordona-Levitta, który w niezwykły sposób przeobraża się w Snowdena. Skupia się na geście, intonacji i chłopięcym uroku, tak że w zamykającej sekwencji trudno znaleźć różnice między nim a pierwowzorem.
przeczytaj recenzję
Nowy początek —
Nowy początek to film skoncentrowany na komunikacji. W prosty sposób rozmawia z widzem, ale pozostawia sporo przestrzeni na indywidualną interpretację.
przeczytaj recenzję