Powidoki 2016

Film opowiada o wybitnym polskim malarzu, Władysławie Strzemińskim - twórcy unizmu i podwalin nowoczesnej sztuki.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W Kinie

Multikino Centrum Ogrody, Elbląg, 10:00 repertuar i rezerwacje biletów

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 13 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Bogusław Linda
jako Władysław Strzemiński
Zofia Wichłacz
jako Hania
Bronisława Zamachowska
jako Nika Strzemińska, córka Katarzyny Kobro i Strzemińskiego
Krzysztof Pieczyński
jako Julian Przyboś
Szymon Bobrowski
jako Włodzimierz Sokorski
Mariusz Bonaszewski
jako Madejski
Maria Semotiuk
jako Róża Saltzman
Mateusz Rusin
jako Stefan
Irena Melcer
jako Jadzia
Paulina Gałązka
jako Wasińska
Tomasz Włosok
jako Roman
Filip Gurłacz
jako Konrad

Fabuła

Film opowiada o wybitnym polskim malarzu, Władysławie Strzemińskim - twórcy unizmu i podwalin nowoczesnej sztuki. Czechu

Gatunek
Dramat, Biograficzny
Słowa kluczowe
malarz, awangarda

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-01-13 (kino), 2016-09-10 (świat)
Dystrybutor
Akson
Wytwórnia
Akson Studio
Telewizja Polska (koprodukcja)
EC1 - Miasto Kultury (Łódź) (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Polska
Inne tytuły
Afterimage (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
98 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 13 wiadomości

Recenzje

Powidoki wypełnione są depresyjną aurą, średnim aktorstwem i efektownymi inscenizacjami. 6
  • 2016-09-18
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Andrzej Wajda znowu przedstawia portret wielkiego człowieka. Człowieka z wizją, charyzmą i niedopasowaniem do czasów i systemu, w którym przyszło mu żyć. Władysław Strzemiński nie chciał podporządkować się socjalistycznej wizji malarstwa. Został przez to wykluczony ze społeczności artystów, a w rezultacie pozbawiony szans na pracę i godne życie.

Powidoki są filmem biograficznym. Opowiedzianym poprawnie z dbałością o szczegóły. Strzemiński (Bogusław Linda) był wizjonerem, inspiracje czerpał z abstrakcji, tworzył nowe koncepcje i definicje sztuki. Posiadał wszystko, czego zabrakło Wajdzie w wykroczeniu poza ramy gatunki i schematycznego opowiadania. Ten film jest do bólu poprawny, nie eksperymentuje z formą czy linearną narracją. Towarzyszymy malarzowi w ostatnich latach życia, kiedy wszystko, na co pracował, zostaje mu powoli odebrane. Uczelnia, studenci, sala wystaw w muzeum aż w końcu możliwość tworzenia. To powolny rozpad, któremu przygląda się córka malarza Nika ( Bronislawa Zamachowska).

Postawa niezłomnej dziewczynki, która tułała się miedzy domem ojca i matki, samodzielnie decydujac o swoim losie, mogłaby stanowić ciekawy kontrapunkt. Wkraczanie w życie w opozycji do umierania. Jednak debiutująca dziewczyna nie ma na tyle charyzmy, aby unieść swoją postać. Pojawia się na ekranie, rzuca kilka uwag, pakuje i rozpakowuje walizkę, ale nie ma w tym wyrazu. Momentu emocjonalnego przebłysku na twarzy, który choć w najmniejszym stopniu pokazałby, z czym zmaga się dziecko opuszczone przez rodziców.

Wajda zatapia się w ponurej atmosferze komunistycznego rozwoju. Pokazuje mechanizmy działania władzy, wpływu i psychologicznego nacisku. Powidoki wypełnione są depresyjną aurą, średnim aktorstwem i efektownymi inscenizacjami. I choć reżyser ucieka od utartego schematu pokazywania biografii malarza. Nie pokazuje, jak Mike Leigh w Panu Turnerze procesu tworzenia. Wciąż pozostaje w komfortowej sferze tego, co jest już znane.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą