Marek

@jacks

Aktywność

Intruz (2010)

2/10 – OMG – Kompletna strata czasu. Kuleje zarówno aktorstwo jak i cały montaż filmu. Sceny nie mają ciągłości, niektóre się powtarzają, nie wspominając w ogóle fabuły, która jest tak słaba, że szkoda gadać. Co mnie pokusiło żeby to obejrzeć to nie wiem :) daję 2 tylko ze względu na ostatnie 40 sekund bo troszkę całość końcówka ocaliła :)

szukam filmów tz. "kina kopanego" z lat 80-90 FILMY

w tym okresie sporo się działo pod szyldem Michaela Dudikoffa (czy jakoś tak), było parę filmów z tzw. małolatami ninja, niektóre pozycje z Chuckiem Norrisem, poza tym Bruce Lee.

Plan B (2010)

6/10 – i tak za dużo – Film zdecydowanie za długi :) oklepane motywy, nie logiczne sytuacje, nie za bardzo jest z czego się pośmiać, nuda. Raczej nie do kina.

W sieci zła (1998)

9/10 – świetny – Klasyka sama w sobie. Rewelacyjna akcja, świetne aktorstwo, doskonałe zakończenie. Majstersztyk.

Książę Persji: Piaski czasu (2010)

Nie będę tworzył odrębnego wątku bo zgadzam się w całości z Twoją wypowiedzią. Głos głównej bohaterki to porażka roku… :) Ode mnie zgarnia 5.

Ip Man 2 (2010)

Coś mi się wydaje, że bez Yena te filmy dużo stracą. Ale odnosząc się do Twojej wypowiedzi sądzę, że mieli mało czasu przy tempie jakie sobie narzucili przy kręceniu filmu – stąd niedociągnięcia.

Ip Man 2 (2010)

Muszę się zgodzić, rzeczywiście choreografia lekko raziła, ale nie uznawałbym tego za jakiś duży minus, gdyż praca kamery dużo pomogła. Poza tym nie było opcji żeby przebić scenę walki z "jedynki" z dziesięcioma ninja ;).

Ip Man 2 (2010)

7/10 – dopełnienie części pierwszej – Nieco gorszy od "jedynki" (brak mu tej świeżości), ale i tak wciągająca kontynuacja. Niewątpliwie najlepsze są sceny walk Ip Mana z mistrzem szkoły kung fu oraz z brytyjskim bokserem. Fajnie, że film został, podobnie jak część pierwsza, utrzymany w "starym klimacie". Zdecydowanie polecam nie tylko fanom gatunku.

Środki nadzwyczajne (2010)

6/10 – Całość ratuje Harrison Ford, który świetnie odegrał swoją rolę. Fraser mi tu nie pasuje jakoś. Mdła historyjka z przewidywalnym zakończeniem.

Nostalgia anioła (2009)

7/10 – to i tak za dużo – Spodziewałem się wbicia w fotel zarówno po reżyserze jak i po samych zapowiedziach filmu. Dostałem przynudzającą historyjkę, która nie jest wcale jakaś wyjątkowa… Ogląda się oczywiście dobrze, jest dobrze zmontowane, muzyka pasuje do całości, a mimo to to za mało. Jednym słowem: rozczarowanie.

Proszę czekać…