@jacks
7/10 – Ciekawa pozycja ze starego kontynentu. Niby już gdzieś to wszystko było ale i tak bardzo dobrze się ogląda. W takich produkcjach nie da się ominąć chyba głupoty głównych bohaterów ale już do tego przywykłem:) mam nadzieję że kontynuacja jest chociaż tak samo dobra…
3/10 – Słabiutko jeśli chodzi o fabułę, grę aktorską i poziom humoru – jedynie pod koniec parę śmiesznych scen ale już ich nawet nie pamiętam :) Całość ratuje William Macy ale i tak to zdecydowanie za mało…
> regoat o 2009-08-16 23:56 napisał:
> rany jak słyszę wypowiedzi typu fajny "film fajny ale bez szalu" to mi sie
> scyzoryk w kieszeni otwiera.
>
> Albo mi sie film podobal i dobrze sie na nim bawiłem albo kurwa nie, proste jak
> rogalik
aha
nadal sądzę że fajny ale bez szału
7/10 – Kolejna dobra rola Sandry Bullock, ale na tym chyba się kończy to co dobre. Oklepana fabuła, dość przewidywalna… Finał trochę ratuje produkcję. Dla fanów gatunku i Sandry jak najbardziej można polecić.
6/10 – Oglądnąłem wyłącznie ze względu na Aaliyah, bo ciekawiło mnie jak radziła sobie przed obiektywem. Film ma potencjał ale do wyjątkowych nie należy. Ot kolejny film o wampirach, niby oryginalny a jednak taki sam…
7/10 – Film bardziej dla fanów wdzięków pięknej Lary Croft niż dla miłośników dobrego kina. Szybka akcja, parę błędów w fabule i dużo łusek – tak w skrócie można opisać ten film. Polecam bo na nudny wieczór jak znalazł:)
8/10 – Coś dla fanów komiksu. Dobrze zrealizowana adaptacja z niezłymi efektami specjalnymi. Polecam
7/10 – Podobało mi się :) zupełnie odmienny od 2 poprzednich wersji, przedstawiony od 3 strony. na początku trochę nudnawy ale się rozkręca z czasem. trzeba do niego podejść jak do komiksu gdyż jest dość chaotyczny i czasem mało logiczny ale mimo wszystko dobrze się go ogląda. w końcu jakiś punisher gdzie jest mnóstwo krwi i ciał (dużo to efekty specjalne – ale zawsze). spodziewałem się gniota po ocenach innych osób ale zaskoczyłem się. polecam bo to naprawdę dobra jatka :)
8/10 – Bardzo dobre kino. Co prawda bardziej dla fanów rapu i historii legendarnego Notoriousa, ale myślę, że spodoba się też osobom, które za takimi klimatami nie przepadają. Bardzo dobrze została odegrana postać głównego bohatera, ale drugoplanowe postacie też nie pozostają w tyle – kawał dobrej roboty. Przedstawienie jednej z najbardziej znanej potyczki w świecie hip-hopu – beefu między wschodnim i zachodnim wybrzeżem. Trochę za długi jak dla mnie ale na szczęście nie dłuży się samo oglądanie, szkoda też że tak późno będzie grany u nas w kinach…
4/10 – Co jak co, ale od Stathama oczekuję akcji na najwyższym poziomie. W tym filmie dostałem jej minimalną dawkę albo jeszcze mniej… Totalna porażka jeżeli chodzi o fabułę, akcję i główną rolę kobiecą – ta laska zniszczyła ten film maksymalnie! Nie pomaga nawet T-Bag z Prison Break’a w roli czarnego charakteru, bo genialny aktor też z niego nie jest i łatka psychopaty bez ręki będzie dla niego trudna do odprucia… Podsumowując: można obejrzeć aby uzupełnić trylogię, ale zdecydowanie nie jest to film kinowy, i lepiej zastanowić się z 8 razy zanim się po niego sięgnie w wypożyczalni.. naprawdę obok nie leży nic ciekawszego?? :D
Proszę czekać…