Jak dla mnie ten film to zmarnowany potencjał, mogło być z tego świetne kino, ale wyszło dość przeciętnie. Historia prawdziwa i fenomenalna, dającą duże możliwości, być może nawet za duże, bo twórcy chyba nie wiedzieli co i jak chcą pokazać. Z jednej strony przekręty, z drugiej strony wychwalanie jak to szkoła super działała i jakie to miała osiągnięcia, w czasach zarządzania przez Franka. Niby elementy komedii czy groteski, ale całość gdzieś nie zagrała.
Aktorsko: rolę Franka i Pam zagrane super, ale dziewuszka w roli dziennikarki tragiczna, nie wiem skąd oni ją wzięli.
Ogólnie tak 6,5/10, bez szału, acz poprawnie.
@ZSGifMan kurcze, a ja mam po tym filmie niedosyt. Bo historia prawdziwa (petarda!), a film taki sobie. Niby ok, niby jest akcja, ale jakoś to wszystko się ślimaczyło momentami. Osobiście odnoszę wrażenie, że można było wyciągnąć z tej historii więcej. Dla mnie tylko 6/10.
Dawno nie widziałam równie dobrego filmu, zdecydowanie polecam. Obsada dobrana świetnie, scenariusz i akcja bez chwili nudy, dialogi na poziomie. Jedyny minusik za akcję pod koniec, która moim zdaniem była trochę zbyt nierealna (spoiler Trener i jego ekipa z Ruskimi). Polecam!
Moim błędem było obejrzenie zwiastunu tego filmu, który sugerował, że będzie to naprawdę straszny i klimatyczny horror, i tego się spodziewałam. Okazało się, że aż tak dużo tego strachu nie było, co niestety nieco mnie rozczarowało, mimo iż film jest naprawdę całkiem dobry. Mamy świetne zdjęcia, klimatyczne i mroczne, taka sama scenografia, a historia od początku bez żadnych pozytywnych epizodów. Czyli wszystko co powinno się znaleźć w dobrym horrorze. Grozy trochę za mało, zakończenie trochę nieprawdopodobne, ale całość warta obejrzenia. 7/10
@john6 Nie powiedziałabym, że głupkowaty, raczej jest to serial dla osób lubiących filmy o wampirach. Humor jest specyficzny, często może być śmieszny, jeśli się te klimaty wampiryczne zna i lubi. Osobiście daję 7/10, ale z zaznaczeniem, że to mocno subiektywna ocena :) Serial przypomniał mi, że kiedyś takie klimaty mocno lubiłam. Pozytywnie jestem zaskoczona również ilością tematów i pomysłów na kolejne odcinki: wydawałoby się, że szybko zacznie wiać nudą, bo ileż można wymyślać nowych historii, a tu jednak okazuje się, że można sporo.
Dawno nie oglądałam takiego gniota, masakra… Tandetne, wulgarne sceny seksu gejowskiego, obleśne dowcipy o "kupie", prostackie teksty. Widziałam jeden odcinek i kolejnego na pewno nie obejrzę. Nie wiem kto jest grupa docelową i chyba nie chcę wiedzieć. Zdecydowanie odradzam.
Mam mieszane uczucia. Niby ten film jest dobry, ale trochę to wszystko w tej historii już znamy, trochę wszystko jest wtórne i tak naprawdę nie wybija się on jakoś wyjątkowo. Aktorsko zagrany dobrze (Lady Gaga naprawdę ok), zdjęcia, muzyka, historia – wszystko ok. A jednocześnie trochę brakuje tu "tego czegoś" by o tym filmie pamiętać za rok czy dwa.
Ode mnie 7, całkiem niezły serial. Książki Kinga nie czytałam, ale myślę, że charakterystyczny dla niego klimat został utrzymany: mamy wiarygodnych bohaterów, wątki osobiste, psychologiczne. Mamy akcję, która pomału się rozkręca, ale z odcinka na odcinek atmosfera jest coraz "gęstsza". Mamy w końcu tajemniczego przeciwnika, który mimo iż nieprawdopodobny to jesteśmy skłonni w niego uwierzyć. Czyli to co znamy z powieści. Byłaby ocena wyższa, minus za ostatnie dwa odcinki, które nie do końca wytrzymały tempo.
Na temat tego filmu i historii w nim pokazanej nie przeczytałam kompletnie nic, nie jestem również fanką motoryzacji /wyścigów, a film mi się spodobał. Historia ciekawa, zapewne spłycona, ale to w pewnym sensie zrozumiałe, czasem nie da się pokazać wszystkiego. Aktorzy, zdjęcia, dźwięk – wszystko ok, w kinie na pewno robią ogromne wrażenie. Może nie jest to arcydzieło, ale całkiem przyzwoita pozycja, 7/10.
@Bernadetta_Trusewicz chyba dobrze to ujęłaś z hipnozą, niestety na mnie magia tego filmu nie zadziałała. Owszem, niektóre momenty wizualnie (i nawet całościowo) mi się podobały. Niestety film, jako całość, już nie.
Metropolis widziałam, ale to już lata temu i szczerze mówiąc nie bardzo pamiętam (a przynajmniej nie na tyle, by dostrzegać podobieństwa). Z kinem "starym" mam spory problem, bo rzadko naprawdę mi się podoba. Na ogół co najwyżej docenię wartość danej pozycji na zasadzie "w tamtych latach, w tamtym okresie ten film to było dzieło", lub też oglądam, bo zaciekawił mnie reżyser, historia, remake współczesny.
Podobieństwa do Smarzowskiego… Mhhhh… Kurczę, jednak dla mnie to zupełnie coś innego. Momentami może i owszem: te fragmenty kiedy bohaterowie Latarnika piją razem, mają coś z klimatu filmu Dom Zły. Ale tak globalnie to inny ten klimat.
Proszę czekać…