@A_Biel : więc tak: Również uważam ten sezon za udany :)
Sytuacja między Sansą i Aryą jest dla mnie trochę dziwna. Nie wiadomo (a przynajmniej ja tego nie wyłapałam) na ile faktycznie była to "drama" a na ile zagranie aby Littlefingera ukatrupić. W moim odczuciu większość tego zaplanowały, ale w serialu pokazano to w ten sposób, abyśmy byli zaskoczeni. Ja w sumie byłam zaskoczona, pozytywnie, bo jego miałam wyjątkowo dosyć :)
Romans Jona i Daenerys był do przewidzenia, teraz obstawiam, że będzie z tego dziecko :) Ale też mi ten romans nie pasuje (Choć właściwie to należałoby powiedzieć "wielka miłość", bo wygląda to na uczucie, a nie tylko na seks). Daenerys nigdy nie lubiłam, ostatnio trochę bardziej, Jon początkowo mnie drażnił, potem stał się moim faworytem, ale ta relacja i ślepe uwielbienie Daenerys też mi do niego nie pasuje. Co będzie z tego dalej to już się okaże.
Co do bitew: były jak najbardziej ok, ale jakoś to nie jest rzecz, która mnie tak sama w sobie interesuje, (czy może raczej przyciąga uwagę). Dla mnie w tym serialu efekty wizualne to dodatek do świetnie poprowadzonej akcji, dobrze rozegranych scen, dramaturgii, scenariusza :) Zaś walka o której piszesz zakładam, że będzie widowiskowa, mimo że obie postacie (z racji chociażby gabarytów) prezentują dość toporny styl.
Scenariuszowo fajnie ułożona historia ze Smokiem, który został przez Innych przejęty i otworzył im drogę na Południe. Do tego knucia Cercei, która też może nieźle namieszać wszystkim, choć jej to wróże koniec z rąk Aryi :). Brakowało mi za to nieco krwi i bardziej spektakularnych trupów, zwłaszcza, że parę razy już niewiele brakowało (jak chociażby spalenie Jaimiego) :) Ale z drugiej strony bohaterów coraz mniej, gdyby byli tak wykańczani jak do tej pory to nie miał by kto z Innymi walczyć ;)
Ech…
I jak tu rok wyczekać :)
P.S. Oglądałaś "Wikingów"? Warto? A może coś polecisz:)?
Sezon 7
Ktoś chętny na podzielenie się wrażeniami ;)?
Jak dla mnie przede wszystkim za krótki i za długo trzeba będzie czekać na kolejny :)
Bajki dla dzieci (jako osoba dorosła) oglądam od niedawna. Trudno mi więc tą bajkę porównać do innych, napiszę więc co mi się podobało, a co nie.
Na plus zakończenie (SPOILER) – to nie "wielka miłość" ledwo poznanego księcia czy innego tam chłopaka odczarowała Annę, ale miłość siostry. Scenariusz też nie najgorszy jak na bajkę
Za to postacie kompletnie mi nie podeszły. Anna głupiutka, Elsa z wykrzywionymi ustami i dość bezbarwna. No ale córka zachwycona Elsą, jak chyba większość dziewczynek :)
@Movieman, Beznickowy: Dobrze, że nie czytałam Waszych opinii o Gotham przed wyborem serialu, bo pewnie miałabym spore wątpliwości czy w ogóle zaczynać :) Mogę szczerze powiedzieć, że nie przypadł mi do gustu w zasadzie chyba tylko pierwszy odcinek (za dużo treści i bohaterów wprowadzonych na raz). A tak poza tym to dla mnie mocna 7/10.
Co do postaci, fakt, nie wszystkie są dobrze obsadzone. Osobiście nie podoba mi się Fish i jej maniera oraz Selina, bo zdecydowanie jest lumpem, a nie seksowną Kocicą, ale reszta jakoś bardzo mnie nie drażni. Alfred moim zdaniem całkiem dobrze dobrany i jedyne zastrzeżenie jakie do niego mam to opalenizna. A z postaci naprawdę dobrze obsadzonych: Victor Zsasz, Nygma, Barbara (choć od momentu zmiany w "świruskę").
Fabuła: z tym jest całkiem ok. Zdarzają się słabsze odcinki, albo jakieś "przekombinowane", ale mnie ten serial wciągnął. Choć inną sprawą jest pytanie jak długo uda się ciągnąć pewne wątki bez wymyślania niestworzonych historii, ale to się okaże w kolejnych odcinkach/sezonach.
@miodzik Spodobał mi się fragment "con_desiros dał "3" to znak, że film jest dobry – bo jak wszyscy wiemy koleś się nie zna ;)" :)
Ale tak na poważnie to napiszcie mi proszę, co Wam się w tym filmie podobało, bo dla mnie to był to przeciętniak. Strona wizualna i warsztat są oczywiście ważne, ale jeśli nie idą w parze z dobrą historią to całość się nie broni. A jak pisałam w poprzedniej opinii: niewyjaśnienie motywów działań bohatera wygląda jak brak pomysłu, a nie zamierzone działanie i do mnie taka forma nie przemawia. Dorabianie więc sobie wytłumaczenia to szukanie sensu tam gdzie go nie ma, to robienie "sztuki dla wybranych" na siłę.
@domini9 Wiesz, ja właśnie myślę, że te przypuszczenia są za daleko idące i założenie, że Wiera szukała mężczyzny, który ją (krótko mówiąc) zapłodni, jest błędne. Gdyby tak było to moglibyśmy zakładać, nie odeszłaby od męża, a romans szybko przerwała. Ba, bawet nie musiałaby się bawić w romans. No i przede wszystkim to co napisaliśmy na początku: właściwie w filmie nie ma żadnego potwierdzenia tej tezy, że chodziło o dziecko. Słyszymy za to ciągle, że to była wielka miłość, wielki romans. A czemu zdecydowała się na ten romans niestety nie wiadomo i to najsłabsza część scenariusza, ja tam nie widziałam jakiegoś specjalnego iskrzenia między Wierą a Michałem.
@domini9 : Dokładnie, też o tym pomyślałam, że to mógł być jakiś motyw. Jednak nie zostało to w żaden sposób w filmie zasugerowane, więc powinniśmy założyć, że to nie był jej argument. Inna sprawa: gdyby chodziło wyłącznie o dziecko, to Wiera po zajściu w ciąże zrezygnowała by z tego romansu i została z mężem (który przecież wybaczyłby jej zdradę i zaakceptował dziecko).
@Elizabeth_Linton Co do całej oceny filmu, to według mnie jest co film całkiem dobry i dałam 7/10, ale zgadzam się też ze stwierdzeniem, że jakoś nie iskrzyło między bohaterami, też kompletnie nie rozumiałam dlaczego Wiera zdecydowała się na romans.
@grrruby : A dla mnie ten film to raptem tylko 5/10. Brak wyjaśnienia motywów działania głównego bohatera jest w mojej ocenie najsłabszym elementem tego filmu. Szczerze mówiąc w filmie nie ma nawet jakiejś sensownej sugestii gdzie widz miałby szukać tego wyjaśnienia. Tak więc o co chodzi? Czy każdy z nas ma sobie dopowiedzieć sam resztę tejże historii? Czy może po prostu reżyser nie miał pomysłu i stąd te braki w scenariuszu? Tak czy inaczej do mnie taka forma opowiadania po prostu nie przemawia.