Gdy widzę nowość z Cage’em to zakładam że film będzie albo nudny, albo odjechany – ten jest po prostu rozbrajająco niedorobiony. Pospiesznie zrealizowany, z kiepskimi dialogami, szytym grubymi linami romansem, tanimi scenami bzykania i z finałem tak szybkim i kiepsko wykonanym, że zaczynam doceniać filmy Asylum. Plusik za Cage’a który nawet w kiepskiej formie jest najjaśniejszym elementem filmu.
Solidny animal-attack z aligatorami grasującymi wokół zalewanego domu. Film zwarty, budujący bohaterów i ich relacje minimalną liczbą słów, za to dający sporo świetnie zrealizowanego mięska i budujący niezłą atmosferę zaszczucia. Przestrzeń ograniczona, ale dobrze wykorzystana na rzecz niezłego widowiska, którego ofiarą czasem pada logika czy realizm (zwłaszcza w kwestii dobrze wyglądających lecz niewiele zmieniających sytuację obrażeń). Jednak w swej niszy to wciąż jedna z ciekawszych pozycji.
Prawie-jak-"Przed zachodem słońca" napisane i nakręcone przez prawie-jak-Woody’ego Allena, tylko że pozbawione uroku obu wspomnianych. Dwójka zranionych i uciekających w cynizm bohaterów nieustannie (stojąc, siedząc, idąc, czekając, leżąc) prowadzi (choć niechętnie) dyskusje o życiu, rodzinie, relacjach, uwarunkowaniach biologicznych, związkach, miłości i dissując przy tym weselnych gości. Statyczna, przegadana komedia antyromantyczna, z której można łowić pojedyncze dialogi, ale jako pełen metraż jest raczej męczący.
A ja wciąż uważam, że studia będzie czekać jeszcze jedna tura negocjacji i najpewniej wszystko zostanie po staremu.
Osobiście wolałbym trzeciego Amazinga z Andrew Garfieldem, a jeśli nie no to tego trzeciego Spideya z MCU (pierwsza scena po napisach narobiła smaka). Jak zapowiedzą kolejny reboot puszczę pawia
Wraca połowa rodzeństwa i wracają bohaterowie których historie w trylogii się dopełniły? Brzmi jak skok na kasę. :]
Jak uwielbiam "Matrix" i ten świat (na bank się przejdę na wznowienie w 4DX za dwa tygodnie), tak niekoniecznie chcę by grzebano w okolicach głównej historii. Niech wraca świta Merowinga, niech wracają agenci, ale czy Neo i Trinity naprawdę są jeszcze potrzebni?
Czyli Jonah Jameson dopadnie go poza kadrem? :)
Ponoć wśród tych scen jest znana ze zwiastunów walka ze zbirami w restauracji zakończona rozmową z policjantami, co z pewnością jest fajniejszym dodatkiem niż to czym próbowali kusić przy "Endgame".
Zważywszy na to że główne studia dały ciała planując kalendarz premier i fani superbohaterszczyzny będą mieli parę miesięcy posuchy w kinach ("Jokera" nie liczę – zwiastuny nie kuszą scenami akcji jak choćby przy "Venomie"), to w sumie Sony może trochę na tym ugrać.
@Asmodeusz Zachęciłeś mnie do filmu tytułem swojej recenzji (za co dziękuję) – szkoda tylko że to właśnie w nim umieściłeś spoilery (za co strzelam focha – pewnie lepiej by się oglądało nie wiedząc z kim bohaterowie mają do czynienia).
Ale faktycznie fajny horrorek na wieczór.
Całkiem dobry horrorek, któremu w rozwinięciu skrzydeł przeszkadzał mały budżet – choć ukrywanie bestii jest tu dobrze wykorzystanym środkiem do wywołania niepokoju, to jednak te krótkie przebitki ataków przypominają że to również sposób na ominięcie ograniczeń finansowych (chociaż w finale kostium prezentuje się przyzwoicie!). Średniak, ale pozytywnie mnie zaskoczył.
Czyli ok. 30zł za D+ i ok. 60zł za Hulu+Disney (i mam nadzieję FOX). Ciekawe czy HBO Max również podskoczy do widełek 50-60.
Proszę czekać…