Szacun dla scenarzystów i ucznia wcielającego się w Damiana P.P.!
"- (…) bo ja na przykład lubię czytać książki.
- No wiem, byłem skłonny przymknąć na to oko." xD
Cóż… Były pogromczynie kobiety, to mogą być i pogromcy dzieciaki. Na razie wygląda jak "Goonies" po taniości, ale pozostaje nadzieja że to tylko teaser.
Zwiastun zmontowany wybornie, "Blue Monday" nakręca na film jak na dobrą imprezę, a bujanie się na błyskawicach jest tak od czapy że chcę tego więcej! Oby tylko montażyści zwiastunu nie montowali całego filmu (suicide squad), a fabuła nie była ciągiem slapstickowych gagów ala "Thor: Ragnarok".
Swoją drogą ciekawe jak wybrną z przedstawienia Gepardzicy – amazonka walcząca z kocicą brzmi jak wymysł napalonego nastolatka i ewentualny punkt zapalny dla bojowych feministek.
Zwiastun wygląda zachęcająco, sceny akcji są żwawe, tylko wciąż to jedno pytanie nie daje mi spokoju – gdzie jest Valhalla? Czyżby nadal wszystko miało iść tropem retro?
tytuł: "Kiedy premiera "Spawna"?"
news: "Nie wiadomo, kiedy Spawn trafi na duże ekrany."
Cieszta się z clickbaita.
@Bercik022 Przy "Hobbs i Shaw" taki "Zimowy żołnierz" wyglądał jak kino oparte na faktach. Mam nadzieję że przy Wdowie aż tak nie zaszaleją.
Wraca DB5 z działkami za reflektorami, wraca być może jako cywilny Vantage, jest krótkie ujęcie DB11, ale nie ma wisienki na torcie lokowania Aston Martinów, czyli nowiutkiej Valhalli. Ciekawe czy pojawi się w pełnym zwiastunie, czy też oszczędzą jej ujęć bo i w samym filmie wielkiej roli mieć nie będzie.
Z jednej strony "Winni" to jakby filmowa inscenizacja słuchowiska radiowego, w którym sporo się dzieje, ale niewiele z tego zobaczymy. Jednak z drugiej strony to półtorej godziny wciągającej i emocjonującej gry domysłami oraz walki z ograniczeniami systemu w jakich funkcjonuje bohater, gdzie stawką jest ludzkie życie.
"Wojna światów" po taniości, czyli ludzkie niedobitki desperacko chowają się przed z rzadka pojawiającymi się robopsami rodem z Boston Dynamics.
Serial się wlecze, ciekawi aktorzy marnują się w dość banalnych rolach, a enigmatyczność i niekonsekwencja odnośnie obcej technologii z czasem coraz bardziej drażni. Tytuł i obsada przyciągają, ale cała reszta zawodzi. Drugiemu sezonowi szansy nie dam.
"Incydent w Big Rock" ma zdecydowaną przewagę nad filmami z "Jurassic World" w tytule – jest krótki, więc nie musi budować bohaterów ani silić się na ciekawszą fabułę. Wystarczy jakaś rodzina, jakieś dinozaury i dobrze poprowadzona akcja, aby krótkometrażówka dostarczyła więcej rozrywki niż ostatnie filmy.
Proszę czekać…