Trzy historie – dobrze nakręcone, zagrane, ale też mdłe niestety. Ogląda się nieźle, trochę jak słabszy film W.Allena tylko pozbawiony ciekawych dialogów.
Mało spektakularny film szpiegowski. Niezbyt ciekawa stawka, nie angażuje zbytnio emocji. JCvD jako prawa ręka czarnych charakterów był świetny, ale za mało go.
Początkujący aktor i ekscentryczny mitoman – obaj z ogromną wolą, żaden z choćby odrobiną talentu. Świetny komediodramat z hipnotyzującym Franco w roli Mistrza.
obejrzanych sezonów – 1 // Zacny pomysł, choć żarty raczej czerstwe i średnio podane. Prezes mógłby być karykaturalniejszy.
6,5 // Ciekawy pomysł na komedię w połowie zostaje zdominowany przez dramat kobiety uwikłanej w toksyczne relacje. Dramat zdecydowanie nietuzinkowy.
Pal sześć logikę, chaotyczne sceny akcji, sprzeczności względem serii, celowanie w nastolatków i sprzedawanie żartów o BDSM, ale WTF z tymi proporcjami kadrów?
7,5 // Lekkie rozczarowanie momentem i sposobem zakończenia filmu. Przez to wychodzi bardziej portret bohatera, niż historia jego relacji z bratankiem.
W sumie dobrze że nie poszedłem do kina, bo przy czwartej opowieści spłakałem się jak bóbr.
Zaczynam doceniać docu-dramy! Amatorskie zdjęcia, bezsensowne epizody, śledztwo bez napięcia, postacie tak mdłe, że tylko Przybylskiej szkoda i kiepski finał.
Nastoletni romans w formie kina drogi. Fabularnie sztampowy i naciągany, ale przyzwoicie wykonany.
Proszę czekać…