Siłą jumpscare’ów jest element zaskoczenia, którego tutaj niestety zabrakło.
Dystopijny, melancholijny melodramat SF made in Poland. Wygląda całkiem dobrze, ale ledwo nakreślone wątki, kiepski romans i dłużyzny niweczą efekt.
Pomysł na komedię dość karkołomny, ale jednak samograj. Z filmem podobnie – jakoś się go ogląda choć czasem czuć niewykorzystany potencjał i jałowość żartów.
radiowa audycja grozy: film. Świetny od strony technicznej i wiodącego głosu, lecz fabuła niespójna i niedopracowana (co razi przy dość abstrakcyjnych filarach)
Zacny pomysł oraz kiepskie, nadmiernie teatralne i pozbawione życia wykonanie. Szkoda, że tak mało kozetki i terapii w tym filmie.
7,5 + 1 za formę // Zamiast tradycyjnej biografii historia (niemal kryminalna) poszukiwań relacji (czasem sprzecznych) o malarzu i jego ostatnich dniach. Warto!
W miarę niezły motyw małomiasteczkowego biznesu w dobie kryzysu spięty z lichym motywem syrenim.
Dwugodzinne intro gry, któremu zabrakło przycisku "skip". Godzina z nudnymi kadetami bez wiedzy i finiszowa walka z obcymi których nie widać. Zero epy i budżetu
Ciekawa historia graniczącej z obsesją (a właściwie przekraczającej jej granice) walki o prawdę i o sprawiedliwość przeciwko oprawcy córki.
Zgodnie z tytułem – świetny na złapanie doła. Trzy dobrze nakręcone do cna pesymistyczne historie. Chciałoby się nimi przejąć, ale bez nici sympatii się nie da.
Proszę czekać…