Aktywność

American Crime Story (2016 - )

sez. 1 – 9/10. Pełen zwrotów akcji proces który śledziła cała Ameryka. Rozprawa przeistaczająca się w medialną szopkę odbijającą się na życiu każdej postaci i na nastrojach społecznych.

sez. 2 – 7,5 // Kompletnie inny od pierwszego sezonu. Skupiony na bohaterach (głównie zabójcy), za to mniej mówiący o zjawisku i jego konsekwencjach. Nie udało mi się w niego wgryźć.

Scherzo Diabolico (2015)

nudne przygotowania do porwania, nudniejsze przetrzymywanie, fajne sceny zaciskania odwetowej pętli i … rozczarowująca finałowa konfrontacja.

Ouija: Narodziny zła (2016)

Siłą jumpscare’ów jest element zaskoczenia, którego tutaj niestety zabrakło.

Człowiek z magicznym pudełkiem (2017)

Dystopijny, melancholijny melodramat SF made in Poland. Wygląda całkiem dobrze, ale ledwo nakreślone wątki, kiepski romans i dłużyzny niweczą efekt.

Za jakie grzechy, dobry Boże? (2014)

Pomysł na komedię dość karkołomny, ale jednak samograj. Z filmem podobnie – jakoś się go ogląda choć czasem czuć niewykorzystany potencjał i jałowość żartów.

Pontypool (2008)

radiowa audycja grozy: film. Świetny od strony technicznej i wiodącego głosu, lecz fabuła niespójna i niedopracowana (co razi przy dość abstrakcyjnych filarach)

Wampir na kozetce (2014)

Zacny pomysł oraz kiepskie, nadmiernie teatralne i pozbawione życia wykonanie. Szkoda, że tak mało kozetki i terapii w tym filmie.

Twój Vincent (2017)

7,5 + 1 za formę // Zamiast tradycyjnej biografii historia (niemal kryminalna) poszukiwań relacji (czasem sprzecznych) o malarzu i jego ostatnich dniach. Warto!

Pieśń Charlotty (2015)

W miarę niezły motyw małomiasteczkowego biznesu w dobie kryzysu spięty z lichym motywem syrenim.

Zwierzęta nocy (2016)

Nie kupuję podwójnej historii i dramatu byłej pisarza. Za to historia z powieści szarpie nerwy. Świetna gra aktorska (nawet Aarona).

Proszę czekać…