Człowiek z magicznym pudełkiem 2017

Warszawa, rok 2030. Wydawać by się mogło, że dla Adama (Piotr Polak) lepsze jutro było wczoraj. Dotknięty amnezją niewiadomego pochodzenia bohater musi zacząć wszystko od nowa. Przeprowadza się i rozpoczyna pracę w korporacji. W firmie Adam poznaje atrakcyjną Gorię (Olga Bołądź), którą jest totalnie oczarowany. Początkowo… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 5 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Olga Bołądź
jako Goria
Piotr Polak
jako Adam
Helena Norowicz
jako Urszula Stefańska
Wojciech Zieliński
jako Jan Targosz, agent
Bartłomiej Firlet
jako Radzimir Kowalsky
Jakub Kamieński
jako Natan Gradowski, agent
Bartosz Cao
jako Syn Prola
Anna Konieczna
jako Maria Toruńska, agentka
Agata Buzek
jako Doktor
Arkadiusz Jakubik
jako Emfazy Stefański
Bogdan Koca
jako Prol Kolekcjoner

Fabuła

Warszawa, rok 2030. Wydawać by się mogło, że dla Adama (Piotr Polak) lepsze jutro było wczoraj. Dotknięty amnezją niewiadomego pochodzenia bohater musi zacząć wszystko od nowa. Przeprowadza się i rozpoczyna pracę w korporacji. W firmie Adam poznaje atrakcyjną Gorię (Olga Bołądź), którą jest totalnie oczarowany. Początkowo dziewczyna opiera się jego zalotom, uparcie twierdząc, że nie jest w jej typie. Gdy jednak romans nabiera rumieńców, chłopak dokonuje niebywałego odkrycia. W swoim nowym mieszkaniu znajduje stare radio, które nadaje audycje z lat 50. Okazuje się, że odbiornik emituje również fale umożliwiające teleportację. Podczas jednej z podróży Adam "utyka" w 1952 roku. Zaniepokojona nieobecnością ukochanego Goria podejmuje się fascynującej, ale i niebezpiecznej misji sprowadzenia go z powrotem. opis dystrybutora

Gatunek
Romans, Sci-Fi, Dramat

Szczegóły

Premiera
2017-10-20 (kino), 2017-09-19 (świat)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Alter Ego Pictures
TVN (koprodukcja)
Studio Produkcyjne Orka (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Polska
Inne tytuły
The Man with the Magic Box (tytuł międzynarodowy)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
108 minut
Budżet
5 000 000 PLN

Wiadomości zobacz wszystkie 7 wiadomości

Recenzje

Film z wielką wyobraźnią, ale również wielką niechlujnością i brakiem podstawowego składnika - zbudowania wiarygodnej miłości i zaangażowanie w relacje bohaterów. 4

Bodo Kox długo kazał nam czekać na swoją kolejną produkcję, a właściwie szansę zanurzenia się w jego nieskrępowanej żadnymi regulaminami wyobraźni. Dokładnie 5 lat minęło od tego czasu i Człowiek z magicznym pudełkiem potwierdza, że twórca ma pudełko pełne pomysłów, ale wyciąga je zdekoncentrowany, biorąc po kolei na co w nim trafi. Widać też niestety niechlujstwo w jego kolejnym dziele. Pudełko z tytułu odniosłabym do emocji – mamy ich tyle co karton, magiczne jest nadużyciem, a zainteresowanie człowiekiem, relacjami, niespecjalnie wyszło reżyserowi.

Mamy rok 2030, czyli sci-fi w formie – powrót do tego gatunku w Polsce, brawurowo. Sterylna, elektroniczna korporacja, gdzie pojawia się dużo zabawek, tworzone są androidy, ale nie jest to daleko posuwające się w kreatywności, niż Seksmisja z 1983 roku. To bardziej budowanie świata w stylu retro sci-fi może. Ludzie są wobec siebie interesowni i wszystkie rozmowy wyglądają jak załatwianie interesów, elektronika oczywiście jest na każdym kroku, ludzie mają kody kreskowe, są całkowicie kontrolowani. Świat się z jednej strony wali, bo widzimy gruzy budynków, a z drugiej rozwija – bo widzimy postęp technologiczny. Niestety w tle, chociaż jak na plakacie, tak jak i w filmie być powinno, rodzi się uczucie pomiędzy ludźmi z „innych światów” w różnych znaczeniach tego słowa.

Próba opowiedzenia niebanalnie historii miłosnej w czasach „zarazy” (niekorzystnych dla uczuć) kompletnie się nie udaje i nie splatamy się z nią, w ogóle nas nie interesuje. Wszystko się dzieje tak błyskawicznie, na skróty, widać brak cierpliwości do dialogu. Pod wpływem różnych innych wtrąceń, zabaw formą oraz trochę uczucia, jakby reżyser zachłysnął się ilością gadżetów, zapomina o niestety nie szczególe, a kośćcu historii – zbudowaniu relacji pomiędzy bohaterami. Dlatego właśnie nie wierzymy w tą wielką miłość, przed którą staje wyzwanie. Ich pierwsze spotkanie, drugie, nie ma wcale chemii – znaczy jest – ale to sztuczne substancje. A na tym opiera się historia. Jednak nie jest w ogóle przygotowana, nie ma tego drapania w serce, jak chociażby w Eternal Sunshine, którym autor ewidentnie się inspiruje. Przenikanie się światów ma tutaj miejsce, ale dla naszych „zakochanych” to bardziej mijanie się. Bo nie stworzyli swojego zamkniętego świata emocji, które przenosiłyby się na widza. Nie kibicuje się im, ogląda bez temperatury, czuje bylejakość.

Człowiek z magicznym pudełkiem nie ma w sobie żadnej głębi psychologicznej, chociaż zachowuje sygnaturę Bodo Koxa ewidentnie. Film bez magicznego uczucia, mimo wielu pomysłów. Jest zachowawczo i chłodno jak w tej filmowej korporacji z przyszłości. Jest miłość do kombinowania, przecinania taśmy oddzielającej gatunki i sposoby prowadzenia narracji… ale w tym filmie nie ma miłości. A o miłości miał być.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Okres zdjęciowy trwał od 3 listopada do 14 grudnia 2016 roku. zobacz więcej

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą